
Hej! Jak pewnie zauważyliście, Polska radzi sobie bardzo dobrze z problemem bezdomności zwierząt, niestety inne kraje dalej się z nim mierzą i jest on naprawdę poważny.
Jestem aktualnie w Macedonii, zamierzam zostać tu na dłużej z przyczyn prywatnych, jednak jest kwestia, która spędza mi sen z powiek- ilość bezdomnych zwierząt, przede wszystkim psów.. W większej mierze są to psy potrzebujące pomocy, leczenia, opieki. Jakie mają na to szanse? Bardzo znikome.
Głównym bodźcem do założenia tej zbiórki jest szczeniak na zdjęciu, nazwałam go Bruno. Znaleziony przeze mnie na ulicy, leżał obok przystanku autobusowego, bez części łapy i z jątrząca się raną którą panicznie wylizywał. Niestety nie wiem i nie dowiem się co mu się stało lub kto mu to zrobił, po prostu bez namysłu wzięłam go do auta i zawiozłam do weterynarza. Łapka jest w całości do amputacji, nie da się jej już odratować…. Niestety nie ma w Macedonii żadnych organizacji, które ponosiłyby koszta takich operacji, tym bardziej rząd nie miesza się w takie sprawy- koszty ponieść musi osoba, która owe zwierzę znalazła, dlatego co robią ludzie? Odwracają wzrok i przechodzą obojętnie. Weterynarz poinformował mnie, że cała procedura kosztować będzie 450 euro. Tyle ile średnio zarabiają miesięcznie Macedończycy, czemu się więc dziwić, że ludzie nie chcą brać takiej odpowiedzialności na siebie.
Długo by opowiadać, jak niewydolne (z całym szacunkiem dla Macedonii) jest to państwo, jednak to, co jest pewne, to ja nie odwrócę wzroku i nie będę udawać, że nie widzę cierpienia tych zwierząt na ulicach.
To co robię codziennie, to psy karmię, próbuję zbudować im prowizoryczne schronienia, biorę do weterynarza, tym chorym i małym próbuję znaleźć jakieś lokum gdzie będą bezpieczne. Chodzę do schroniska, wyprowadzam psy na spacer aby mogły spędzić chociaż parę chwil poza brudnym boxem. Ciężka to akcja w pojedynkę, muszę przyznać, jednak jestem gotowa, żeby się z tym wszystkim zmagać.
Tu macie więcej materiałów z moich indywidualnych poszukiwań potrzebujących psiaków.




Czego mi potrzeba? Środków. Czy uważam, że Polacy są na tyle empatyczni, żeby mi w tej misji pomóc? Absolutnie tak!
Jeśli ktokolwiek byłby bardziej zainteresowany całym przedsięwzięciem, które próbuje tu zbudować, możecie skontaktować się ze mną na instagramie „@nowickaka” i podejrzeć również profil schroniska w Macedonii w którym pomagam „@jplajka”. Jest nawet opcja adopcji psiaków ze schroniska, oni zajmują się wszelkimi formalnościami oraz transportem. Serdecznie zachęcam! Bruno również będzie do adopcji, nie ma najmniejszej szansy, na znalezienie mu domu w Macedonii i prawdopodobnie resztę życia spędzi w schronisku. Ma 3/4 miesiące i jest dużym pieskiem, waży już 16 kg! Jeśli ktoś zechciałby zaadoptować tego kochanego małego trójnoga, proszę skontaktujcie się ze mną, my się wszystkim zajmiemy! Będzie wykastrowany, zaszczepiony i wyleczony, może jednak potrzebować jakiegoś wózeczka aby mógł się swobodnie poruszać.
Poniżej więcej zdjęć Bruna, który już jutro będzie miał operację amputacji łapki


Co zrobie z resztą pieniędzy poza opłatą operacji Bruna? Uwierzcie mi, to jest kropla w morzu, jutro znajdę kolejnego psa, pojutrze kolejnego. Każdemu kto zechce, mogę przedstawić rachunki, paragony za jedzenie czy leczenie. Plus oczywiście sama też dużo w to inwestuję.
Błagam, pomóżcie!!!
Z góry dziękuję z całego serca każdemu kto wpłaci choćby złotówkę.
Edit. Post jest już dość „stary” więc wiele się od pory wstawienia go zmieniło. Otóż Bruno, który teraz ma już na imię Dywan, jest już w Polsce w domu tymczasowym :) Dziękuję wszystkim za wpłaty! Do tej pory udało mi się z tymi pieniążkami uratować aż trzy psy! Jeden z nich już jest w Polsce a dwa pozostałe czekają na transport :)
Poniżej zdjęcia pozostałych dwóch.

Pieniążki które uzbierałam do tej pory (około 4 tysięcy) zostały już dawno wydane. Na operację, na transport, na opiekę, na leczenie z wielu innych chorób które zostały wykryte u tych małych ulicznych szczeniaków. Mogłabym Wam te historie opowiadać godzinami- zapraszam do kontaktu zainteresowanych. Uwierzcie, że prawie że drugie tyle wydałam już także z własnej kieszeni, ale bez Was nie byłabym w stanie zrobić tak wiele!
Chciałabym jednak podkreślić, że reszta z pieniążków z tej zbiórki pójdzie tylko i wyłącznie na protezę i leczenie ortopedyczne Dywana (Bruna). Będzie on zbyt dużym psem aby udźwignąć cały swój ciężar na jednej przedniej łapie, tak więc dalej działamy i się nie poddajemy!
Za resztę formalności oraz szczepienia czy zabiegi pozostałych uratowanych przeze mnie psów, zobowiązuje się zapłacić sama. Chciałabym, abyście mieli pewność na co wpłacacie pieniążki- otóż obwieszczam- na Dywana, jego protezę oraz leczenie ortopedyczne. Proteza to koszt około 4 tysięcy złotych. Jeśli ktokolwiek zna bądź ma jakiś kontakt do producentów protez dla psów, chętnie przygarnę jakiekolwiek wskazówki!
trzymajcie się, dobrzy ludzie🩷
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Patrycja
Kilka tygodni temu wróciłam z Macedonii i nie potrafię przestać myśleć o tych bezbronnych stworzeniach, które mijałam na każdym kroku. Dziękuję za to co robisz. ❤️
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia! Dziękuję za nieodwracanie wzroku i ratowanie tych biedaków ❤️
Olga Wiatrak
Dziękuję, że pomagasz tym bezbronnym zwierzakom i nie odwracasz od nich wzroku. Ja sama mierzę się z podobnym problemem w Dubaju, gdzie mieszkam, tylko tutaj problem dotyczy głównie kotów. Porzucone, zaniedbane, chore i nie mają nikogo oprócz nas - przechodniów którzy nie pozostają obojętni wobec ich cierpienia (niestety wciąż nas za mało, ale nawet jeśli uda się pomóc garstce zwierzaków, to i tak warto). Wysyłam dużo ciepła dla Ciebie, Dywana i reszty psiaków ♥️🙏🏼
Natalia Korcz
Zuza jesteś cudownym człowiekiem! Chylę czoła! ❤️
Gosia i kot
Zuza, trzymaj się. Brawo Ty.