
Rozmawialiśmy o terminie sterylizacji suni.
Okazało się, że ma szczeniaki. Są z mamą w budzie.
Następnego dnia Jamor miał jechać odławiać bezdomną sunię, która przyprowadziła 6 szczeniaków do obory. Dużo tego szczęścia naraz. Ale jak je tam zostawić.
Natychmiast telefon do Moniki Balejko, czy może pojechać zabrać maluchy.


Dzięki Monika. Pojechała natychmiast. Już po 2 godzinach przysłała zdjęcie z maluchami w samochodzie.

W cieple zasnęły natychmiat.
Dała im dom tymczasowy. Razem z kochaną doktor Hanią ogarnęły weterynaryjnie, za co jestem bardzo wdzięczna.
Są cztery maluchy, same chłopaki. Maluchy przyjechały już do domu tymczasowego pod Warszawą i będą szukać domów.
Spore są, mama duża (jasna), tata labrador.
Prosimy Was bardzo o pomoc w pokryciu kosztów szczepień, profilaktyki, transportu, karmy (jedzą jak smoki).
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.