
Kochani, zwracam się z ogromną prośbą o wsparcie dla tych cztery duszy, który byli porzucone na śmierć przez "dobrych" ludzi w Ukrainie. Swoje dupy ratują, a psy wyrzucają. Nie komentuje tych ludzi, bo wierzę że każdy dostanie swoją opłatę w końcu, ale chcę ich poratowac. Od małego spędza życie w ciasnych woljerach i nie chodzą na spacery, a są jeszcze tak młodzi. Nie chcę widzieć jak spędza ram całe życie. Dostałam propozycja o pomoc dla 4ch psów we Francji, gdzie wolontariusze będą szukać dla nich nowe rodziny. To znaczy że będą mieć ciepłe legowiska w domu, będą spać w ciepłe, a nie w błocie, będą mieć zabawki, a nie patyczki od drzewa,będą biegać, a nie siedzieć w woljerze, będą żyć, a nie istnieć.
Bardzo potrzebuje pomocy tylko w opłacie przewiezienia. Dziewczyny wolintariuski przeprowadza psy do Polski, od Polski do Francji zabierze kierowca. Znalazłam najtańszego, zaufanego, porządnego faceta. Za 4 psy, na taką daleka odległość, to jest najlepsze wyjście, proszę o wsparcie, każda złotówka się liczę, błagam. Chętnych sprawdzić ich dalszy los, proszę o kontakt ze mną, nic nie ukrywam, ratuje jak tylko mogę.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!