Zbiórka Pomoc w leczeniu barku - zdjęcie główne

Pomoc w leczeniu barku

0 zł  z 15 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Marcin Wol. - awatar

Marcin Wol.

Organizator zbiórki

Witam.


Pokrótce przybliżę moją ciężką sytuację.

Pracuję za granicą, jako pracownik fizyczny, moje ciało jest moim narzędziem pracy.

Będąc na urlopie w sierpniu ubiegłego roku w miejscowości Karpacz, potknąłem się bardzo niefortunnie upadając w przód, odruchowo wyciągnąłem ręce, by nie upaść na twarz, na plecach miałem ciężki plecak z wodą i innymi przedmiotami potrzebnymi podczas spacerów górkich. 

Pech chciał, że upadłem z dużym impetem na dosyć śliską trawę, ręce rozjechały mi się w przód (powyżej głowy), poczułem nagłe szarpnięcie w lewym barku i niewyobrażalny ból. 

Chodziłem tak cztery dni, nim ręka zaczęła puchnąć i tracić swoje funkcje. Po tym czasie udałem się do lekarza, a z racji tego, że pracuje poza granicami Polski i nie mam ubezpieczenia zdrowotnego w ramach NFZ, udałem się prywatnie. 

Okazało się, że wdało się zapalenie, został mocno naderwany mięsień bicepsa, uszkodzony obrąbek stawowy. 

Na zwolnieniu byłem cztery tygodnie, rozruszałem w miarę możliwości rękę i z powodu strachu przed utratą pracy wróciłem ze zwolnienia.

Samo ruszanie tą ręką w pierwszych dwóch tygodniach od tego zdarzenia była katorgą. Mogłem głównie zginać rękę w łokciu i to też delikatnie, zmuszałem się drugą ręką aby chwycić za klamkę, dzień po dniu, aż ból powoli zaczął mijać.

Później zmuszałem się, do naciśnięcia klamki i tak krok po kroku udało się troszkę sprawności odzyskać.

myślałem, że jestem w stanie udźwignąć koszty leczenia, jednak ceny zastrzyków podawanych do stawu, ścięgien i mięśni są niezwykle kosztowne.

Próbując poradzić sobie sam z problemem zadłużyłem się na ponad 10 tyś. zł, w formie kredytów i kart kredytowych, oraz u rodziny, cały czas wykonując swoją pracę, jednocześnie narażając się na śmieszność, bo rękę muszę oszczędzać. Niestety, na chwilę obecną nie mam możliwości kontynuowania leczenia, ani wyjścia z zadłużenia które jest jego następstwem, nie mówiąc o tym, że bez pomocy najprawdopodobniej utracę również pracę. W tej chwili jestem na etapie wyprzedaży swojego skromnego majątku, aby jakoś utrzymać się na powierzchni.

Pierwszy raz w życiu jestem w takiej sytuacji, kiedy muszę żebrać, aby wyjść z ciężkiej sytuacji.

Jest to dla mnie upokarzające, ale jednocześnie konieczne.

Z tego powodu nie chcę dodawać swojego zdjęcia pod tą zbiórką.

Bardzo dziękuję każdemu, kto zdecyduje się na wsparcie mnie w tym ciężkim okresie życia, choć szczerze mówiąc, nie liczę na wielki odzew, ale tonący brzytwy się chwyta.

0 zł  z 15 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Marcin Wol. - awatar

Marcin Wol.

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl