Joanna Żabińska
Przesyłam kolejna część badania moczu Lakusia
Pozdrawiam serdecznie 💖
Asia


Szanowni Państwo ❤️
Mam na imię Asia. I jestem "mamą" 22 kotów... i nie wstydzę się mówić tego głośno 🥰
Niestety nie mogłam mieć dzieci, pewnie dlatego prawie całe życie poświęciłam ratowaniu zwierząt... psów, jeży, ptaków, ale głównie kotów.
Na "pełną skalę" ratuję je już od prawie 12 lat, a aktualnie mam w domu 22 koty, w tym 17 całkowicie NIEWYCHODZĄCYCH ❤️
Opiekuję się również okolicznymi kotami bezdomnymi, w ogrodzie mają ciepłe budki, zawsze świeże jedzenie i w razie czego opiekę weterynaryjną.
Wszystkie moje koty zostały uratowane z ulicy, uratowane od śmierci...
To koty chore, wymagające ciągłego leczenia, koty po przejściach - straumatyzowane i lękliwe, koty z ogromnymi problemami behawioralnymi.
Koty, których nikt nie chciał, nienadające się do adopcji... bo zbyt "zwykłe", zbyt chore, zbyt dzikie, zbyt.. zbyt...zbyt... 😔
Nie jestem fundacją, stowarzyszeniem ani nawet domem tymczasowym. Nie otrzymuję dotacji, 1,5 % podatku czy innej pomocy...
Jestem zwykłą osobą, która po prostu nie potrafi przejść obojętnie obok bólu i cierpienia...
A koty same pojawiają się na mojej drodze...
* umierający Lakuś na krawężniku przy ruchliwej ulicy
* 3-tygodniowy Maciuś znaleziony w środku lasu,
* 2-miesięczna Zuzia z wielką blizną na brzuchu, prawie zamarznięta na śmierć, w -20° obok wiejskiego sklepu,
* maleńki Staśko znaleziony na środku parkingu,
* Inka zjadana żywcem przez pchły, cała w ranach i krwi, która sama przyszła po pomoc na moje podwórko,
* czy Jaśko, którego opiekunka chciała uśpić...bo przestał jeść...

Każdy z moich kotów ma podobną historię... I dla mnie to nie są tylko zwierzęta... To moja rodzina. Moje kocie dzieci. I nie wstydzę się tak o nich mówić !
Szczególnie, że dzięki nim żyję. Dosłownie.
Zawsze finansowalam wszystko sama... nawet gdy było bardzo źle... z własnych, zarobionych ciężką pracą pieniędzy... Ale od kilku lat jest naprawdę bardzo ciężko. Szczególnie, że posypało się również moje życie prywatne i okazało się, że jestem bardzo poważnie chora. Niestety nieuleczalnie.
Dlatego, jeżeli moje koty mają nadal mieć spokojne i szczęśliwe życie - muszę prosić Państwa o pomoc.
Bo te koty już wycierpiały zbyt wiele w swoim życiu. A ja chcę nadal pomagać i ratować kolejne... ❤️

Przez ostatnie 2 miesiące miałam kontakt z pewną fundacją, która mi pomagała finansowo w leczeniu moich kotów. Byłam im niewiarygodnie wdzięczna...
Niestety, chyba stwierdzili, że pomaganie mi nie jest dla nich zbyt "opłacalne, bo w sylwestra wycofali się z tej pomocy. Taki "prezent" na Nowy Rok 😥 Ale najbardziej mnie boli, że wycofując się z pomocy, skrzywdzili nie mnie, ale moje kocie "dzieci" 💔
Bo ja zostałam teraz całkowicie sama z rozpoczętym leczeniem 7 kotów... A podczas tych wstępnych badań okazało się, że większość z nich jest bardzo poważnie chora. I wymaga stałego podawania leków i częstych kontrolnych badań 😔
Inne chore koty nie zostały nawet jeszcze zdiagnozowane... A ja nie mogę im pomóc z powodu braku środków.
Nie potrafię również zrozumieć, jak fundacja, której podstawowym celem jest pomoc potrzebującym zwierzętom, może jednocześnie je krzywdzić... A to właśnie zrobili z pełną premedytacją... 😥
Jestem załamana...i bardzo się boję... Ale muszę być silna, bo moje koty mi ufają. I zrobię wszystko, żeby nie umarły 💔
Mam tylko nadzieję, że z Waszą pomocą uda mi się kontynuować leczenie i dalszą diagnostykę 🙏
Pierwszym kotem, w imieniu którego błagam o pomoc jest Lakuś... znaleziony jako 3 tygodniowy kociak w stanie agonalnym na poboczu drogi 💔

Przeżył...ale ma duże problemy zdrowotne... Uszkodzone oczka przez koci katar, ogromne problemy behawioralne wymagające stałego podawania leków i przewlekle zapalenie pęcherza z powodu stresu.
A jakby tego było mało okazało się, że jego trzustka i nerki przestają pracować 😥 Dodatkowo od prawie 2 miesięcy jest leczony antybiotykami - najpierw było zapalenie krtani, później płuc, a ostatnio ostry stan zapalny pęcherza.
Lakuś wymaga dożywotniego podawania leków i stałych, częstych badań kontrolnych obejmujących badanie USG jamy brzusznej, szczegółowe badanie krwi oraz moczu, pobranego niestety metodą punkcji pęcherza moczowego.

Teraz Lakuś przyjmuje już 9 leków, niektóre 2 razy dziennie, ale znosi to bardzo dzielnie ❤️ Najważniejsze, żeby poczuł się choć trochę lepiej.
Niestety, jego leczenie jest bardzo kosztowne 😥
Dlatego błagam Was o wsparcie.
Lakuś to mój pierwszy koci synek... Ma dopiero 10 lat... Zrobię wszystko, żeby go ratować 💔




Przesyłam kolejna część badania moczu Lakusia
Pozdrawiam serdecznie 💖
Asia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Jolanta Pilitowska
Pani Asiu wspieram Pani kocią rodzinkę, sama też karmię dzikuski, na tym polega człowieczeństwo. Pozdrawiam❤️
Joanna Żabińska - Organizator zbiórki
Pani Jolanto, bardzo dziękuję za wsparcie i za to, że jest Pani w naszej kociej rodzince ❤️ Ta obecność bardzo mi pomaga... Ma Pani ogromne, wrażliwe serce i dobro do Pani wróci podwojone 🥰 Pozdrawiam serdecznie wraz z moimi 🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛🐈⬛ 😁💞😘 Asia
Agnieszka
Dużo zdrówka dla Lakusia
Joanna Żabińska - Organizator zbiórki
Bardzo dziękuję w imieniu Lakusia za wsparcie emocjonalne i finansowe ❤️ Dobro wraca 🥰 Pozdrawiam serdecznie Asia
Monika K
Pani Asiu, tym razem nieco mniej, bo u mnie też sporo kocich wydatków :( Ale mam nadzieję, że Lakuś poczuje się dużo lepiej jak najszybciej🩵 z całego serca tego Wam życzę 🩵
Joanna Żabińska - Organizator zbiórki
Pani Moniko, po raz kolejny dziękuję z całego serca za pomoc. 50 zł to i tak bardzo dużo, a przecież już tyle razy Pani nam pomogła. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się za wszystko Pani odwdzięczyć... Ale na razie mogę tylko zaoferować moją wiedzę i doświadczenie 🥹 W imieniu Lakusia raz jeszcze bardzo dziękuję. I proszę pamiętać, że dobro wraca ❤️
Anonimowy Darczyńca
Dużo zdrówka ❤️❤️❤️❤️❤️❤️
Joanna Żabińska - Organizator zbiórki
Pani Barbaro, w imieniu Lakusia bardzo dziękuję za wsparcie i dobre słowo ❤️ To dla mnie dużo znaczy, że mamy przy sobie osoby takie jak Pani, osoby o wielkim sercu 🥰 Dziękuję raz jeszcze ❤️
Natalia
Pomagam ile mogę, będzie wszystko dobrze
Joanna Żabińska - Organizator zbiórki
Pani Natalio, bardzo dziękuję za wsparcie. I nawet gdyby wpłaciła Pani 1 zł, to również byłabym wdzięczna. Bo najważniejsze dla mnie jest to, jesteście❤️ I pomału zaczynam wierzyć, że nie jestem sama z tymi wszystkimi problemami... Raz jeszcze bardzo dziękuję w imieniu Lakusia ❤️