
Hej!
To jest Klementyna, mój pierwszy kot, mam ją od kiedy skończyła 5 tygodni. W tym roku kończy 7 lat.

2 tygodnie temu uległa wypadkowi, najprawdopodobniej zaatakował ją Lis. Podczas obrony/ucieczki uszkodziła sobie prawą tylną łapkę. Na początku myśleliśmy że to nic poważnego. Jednak leki przeciwzapalne i przeciwbólowe nie pomagały, nadal kulała na tą łapkę, wręcz ciągnęła ją za sobą.
Została skierowana na rtg, po którym okazało się, że zerwała więzadło krzyżowe przednie-CCL. Zerwanie tego więzadła nie goi się samoistnie, jednym wyjściem była operacja. W przeciwnym razie takie zerwanie spowodowało by u Klemki kulawizne i ból podczas chodzenia do końca życia. 
10 stycznia Klementyna przeszła operację, która się udała, łapka jest „naprawiona”ale Klementyna musi spędzić teraz 3 tygodnie zamknięta w klatce, aby nie nadwyrężać łapki i wszystko się dobrze zagoiło.
Aktualnie Klementyna jest ze mną w Lublinie na studiach, ma dosyć dużą klatkę, czuję się lepiej, ale jest przytłoczona całą sytuacją i nowym miejscem w którym musi spędzić kolejny miesiąc.

Na początku zakładałam że finansowo nie będzie tak źle i dam radę, jednak koszty leczenia mnie przerosły. Wizyty, badania biochemiczne, leczenie, rtg, operacja, wizyty kontrole i kolejne leki to koszt ok 2 tyś zł. Dlatego chciałabym was prosić o wsparcie w pokryciu chociaż ich części. Każda złotówka się liczyć🫶🏻
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!