
Proszę o pomoc w pokryciu kosztów leczenia mojego adoptowanego kota Andrzeja. Kotek w ostatnich dniach zachorował na zapalenie jelit, ma też przewlekłe problemy żołądkowo-jelitowe i powiększoną nerkę.
Dosyć smutna historia mojego kotka:
Andrzeja zobaczyłam na ogłoszeniu w internecie. Były tam tylko dwa zdjęcia i krótko opis - "Andrzej ma 10 lat, umie dawać buzi, mieszkał z emerytką, która zmarła, w tej chwili mieszka sam." Nie zrozumiałam tej części o mieszkanie samemu, bo jak kot może mieszkać bez człowieka? Pojechałam go poznać i poznałam jego smutną historię.
Kot urodził się prawdopodobnie w 2010 r. w tym samym w bloku do którego później ja go adoptowałam. Gdy Andrzej był kociakiem, do mieszkania było włamanie i włamywacze pobili kocięta, a jedno głuche wyrzucili z balkonu, kot nigdy się nie znalazł. Andrzejem zajęła się jakaś fundacja, szczegóły nie zostały mi przekazane. Z fundacji Andrzeja adoptowała kobieta dla swojej babci. Mieszkał z babcią przez 7 lat, ale babcia zmarła. Następnie zamieszkała z nim wnuczka babci, ale przez alergię wyprowadziła i się kot dosłownie mieszkał sam i przychodzono do niego co 2-3 dni... Jest to naprawdę straszne, zwłaszcza znając jego charakter i jego ciągłą potrzebę bycia jak najbliżej człowieka. Zabierając Andrzeja do siebie powiedziałam, że oczywiście zabiorę go jeszcze do weterynarza, ale poproszę aktualne badania kota. Dostałam informację, że kot jest zdrowy i książeczkę zdrowia z jednym wpisem sprzed 11 lat, gdzie nie zgadzało się nawet imię. Opowiedziano mi jeszcze, że na kota spadła półka z ciężką donicą i wybiła mu zęba. Nawet wtedy nie został zabrany do lekarza, mimo że mógł mieć wstrząs mózgu. Andrzej faktycznie ma wybitą na bok żuchwę, brak jednego kła, przez co często robi śmieszne miny (wygląda jakby się krzywił) i wysuwa język.
Andrzej okazał się nie być zdrowy. Miał zepsute zęby i nie chciał przez to jeść. Bardzo go bolało. Na start wydałam około 1000 zł na usunięcie większości zębów - zostało mu 5 z 30 zębów. Musiałam mu oczywiście zmienić karmę, bo był karmiony niestety karmą zbożową i to w dodatku suchą. Domyślam się, że to nie było jedyne zaniedbane, ponieważ w mieszkaniu z którego go zabrałam było bardzo silnie czuć koci mocz, coś czego u mnie nigdy nie było, musiał więc niespecjalnie mieć sprzątane w kuwecie. Niestety Andrzej ma też problemy żołądkowo-jelitowe - wymioty, zaparcia. Do niedawna, przed zapaleniem jelit, przyjmował leki na zaparcia. W międzyczasie był jeszcze kolejny zabieg sanacji jamy ustnej - tym razem samo zdjęcie kamienia. Kot niestety zaczął chorować, od czerwca 2023 r. w ciągu pół roku był około 15 razy u weterynarza. Diagnozy: zaleganie mas kałowych, gazy, opóźnione opróżnianie żołądka, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, powiększona nerka. Nie było dobrze, ale sytuacja została w miarę opanowana. Niestety w styczniu 2025 r. stało się coś strasznego co okazało się być zapaleniem jelita. Wodnista biegunka, okropne wymioty, krzyk kota, apatia, picie ogromnej ilości wody, zwracanie każdej ilości pokarmu. Obecnie Andrzej jest na lekach sterydowych i wraca do przyjmowania pokarmów. Ma złe wyniki krwi świadczące o chorobie jelit. Dostałam zalecenie zmiany karmy na monobiałkową (jagnięcina, kangur lub konina), niestety jest dużo droższa niż obecna Dolina Noteci. W związku ze słabym zdrowiem Andrzeja na same wizyty weterynaryjne w ciągu ostatnich kilku miesięcy wydałam ok. 2800 zł, do tego koszt leków, zmiana karmy na droższą (teraz będzie jadł Mac's). Będę bardzo wdzięczna za każdą złotówkę.
Jaki jest Andrzej?
Andrzej kocha się przytulać, umie dawać buzi i bardzo chętnie je daje, chodzi za mną krok w krok, pilnuje mnie nawet jak jestem pod prysznicem. Jest też trochę lękowy przy tym wszystkim, ale jak się otworzy to zalewa falą miłości. Od kilku osób słyszałam, że Andrzej to "najlepszy kot jakiego znam". Uroku dodaje mu krzywo ustawiona żuchwa, wystający ząb, wysunięty język i czasami lekki zez rozbieżny. :) Jeśli ktoś zna mnie osobiście i wesprze zbiórkę, mogę zaproponować zapoznawcze spotkanie z moim kotkiem. Andrzej kocha ludzi (jak już się odważy) i chętnie da się pogłaskać każdemu, kto kocha kotki.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Katarzyna Knapik
Zdrowia kitku! 😻
Gabryś Stary
Życzę Andrzejkowi zdrówka, to taki przekochany kitku