
Cześć, jestem Magda mam 23 lata, pochodzę i mieszkam w Bolesławcu. Na portale tego typu wchodziłam kilkadziesiąt razy, przeglądając historię różnych ludzi i decydując komu wpłacić trochę grosza. Teraz stanęłam przed ciężkim etapem w swoim życiu. O co mi chodzi ? Zacznę od poczatku. Jeśli ktoś powiedziałby mi kilka lat temu , że w wieku 23 lat zostanę sama bez mojej mamy i z długami , wyśmiała bym tę osobę. Dlaczego ? Bo jeszcze kilka lat temu prowadziłam normalne życie. Aż do października 2018 roku, bo to właśnie wtedy na moją rodzinę spadła tragiczna w skutkach wiadomość. Moja mama po kilku tygodniach odczuwania silnego bólu głowy i z czasem także zawrotów skierowała się do lekarza celem wykonania badań. Najpierw były przeprowadzane badania podstawowe, później już specjalistyczne tj rezonans, które wydały wyrok - guz mózgu, NIEOPERACYJNY. Mama została skierowana na chemioterapię . Lekarz od początku nie dawał zbyt dużych nadziei na to , że stan mamy się poprawi albo ze guz się zmniejszy na tyle żeby można było go operować . Mieszkając wówczas z mamą całą swoją wypłatę ( pracuje w branży gastronomicznej ) przekazywałam na leczenie farmakologiczne . Niestety leki dla osób chorych onkologicznie kosztują krocie , a my utrzymywałyśmy się z niewielkich pensji. Dla mamy byłam gotowa poświęcić wszystko, nawet swoją przyszłość. Dlatego też postanowiłam działać szybko i podpisywałam umowy z kilkoma parabankami, żeby mieć dodatkową gotówkę między innymi na transport mamy do szpitala, stałe leki, a w późniejszym czasie na opłacenie pielęgniarki . Wszystko to trwało kilka miesięcy . Kilka miesięcy bólu fizycznego jaki towarzyszył mojej mamie i mojego wewnętrznego bólu że nie da się nic więcej zrobić. 13 lipiec 2019 roku - moja mama przegrywa walkę z nierównym przeciwnikiem , a ja zostaje sama z żalem, rozpaczą i ...długami. Zaczynają się nieprzespane noce, początek depresji, bo jak ma się normalnie żyć , kiedy w koło nagabują cię i wszyscy chcą odzyskać swoje pieniądze. Niestety wtedy nie liczy się sytuacja człowieka, ale to żeby rata była na czas. Ja pracując za 2100 zł miesięcznie miałam zobowiązania ratalne na 1600 zł co miesiąc. Niestety te 500 zł nie wystarcza nawet na opłaty bieżące. Część długu udało mi się spłacić z pomocą dalszej rodziny. Jestem im za to ogromnie wdzięczna, ale to nie wystarczy. Pozostało jeszcze do spłaty 20tysiecy zł. Dzisiaj jestem wrakiem człowieka, który tylko chodzi do pracy , bo musi, ale po pracy najchętniej nie wychodzilabym spod kołdry. Jak mam normalnie zacząć funkcjonować skoro mam przed sobą barierę nie do przeskoczenia. Ktoś powie to zmień pracę na lepiej płatną, mogłabym gdybym miała taką możliwość . W moim mieście z moim wykształceniem to górna granica jaka mogę zarobić. Oczywiście biorę nadgodziny , żeby jak najwięcej zaoszczędzić , ale mój organizm powoli zaczyna mówić dość. Opieka nad mamą, stres związany z jej chorobą, z tym co będzie dalej zabrał ze mnie energię życia ( którą mogłabym wtedy obdarować kilka osób!). Teraz ? Nie widzę sensu w niczym . Postanowiłam zwrócić się z prośbą do Was . Czy możecie pomóc stanąć mi na nogi ? Czy pomożecie zacząć w wieku 23 lat żyć na nowo ? Moi rówieśnicy bawią się, poznają nowych ludzi, studiują , podróżują . A ja siedzę , coraz bardziej zamykam się w sobie , biorę jakieś prochy co przepisał mi lekarz, żeby móc wstać rano i iść do pracy. Zawsze chciałam pracować w najlepszych restauracjach w kraju, żeby z czasem otworzyć własną na podobnym poziomie. Dzisiaj walczę sama ze sobą żeby wstać z łóżka i dać z siebie tyle ile się da pracując przez kilkanaście godzin dzień w dzień. Niestety z dnia na dzień światełko z szansą na wydobycie się z tej sytuacji jest coraz mniejsze. Proszę Cię pomóż mi ... bo bez Ciebie nie dam rady.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.