
Witajcie,
Nigdy nie pomyślała bym ,że będę musiała prosić innych o pomoc ,sama bardzo chętnie pomagam jak tylko umiem....
Niestety. Przyszła i na mnie kolej ...
Rok temu straciłam pracę tzn. jak to określili trzeba zwalniać bo covid .... Mam na utrzymaniu 3 dzieci ,które bardzo kocham i zrobię dla nich wszystko. Męża już nie mam ,jestem sama. Staram się jak mogę by zapewnić moim misią wszystko co potrzeba by normalnie żyć... Lecz niestety to co mam ledwo wystarcza .... Niestety właśnie po tej stracie pracy wzięłam kredyt (głupia ja) ale trzeba było by nie wylądować pod mostem .jakoś udawało się spłacać ...do listopada , już nie mogłam sobie pozwolić na dalszą spłatę bo albo będziemy mieli co zjeść albo spłacimy ratę .... Mając dzieci każdy by tak zrobił .ja jeść nie muszę ale oni tak.
Dobrzy ludzie proszę na kolanach o waszą pomoc ,pomoc w spłacie tego nieszczęścia które się za mną ciągnie ...
Z góry dziękuję wszystkim i każdemu z osobna
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!