
Jagódka Nasza mała kruszynka potrzebuje pomocy. ❤️
Od samego początku Jagódka (aktualnie ma 7 lat) była wychowywana ze swoim przyjacielem Kolą .
Niestety podejmując decyzję 10 lat temu o zakupie pierwszego pieska Koli z dobrej sprawdzonej hodowli nie miałam pojęcia, z jak wielkimi problemami zdrowotnymi te maluchy jako rasa się borykają. Jagoda była okazem zdrowia, natomiast Kola którego straciliśmy w tym roku w wieku 10 lat po długotrwałej walce , chorował niesamowicie. Ale też niesamowicie walczył i był niesamowicie kochającym psem. Przeszedł ciezkie autoimmunologiczne zapalenie wątroby, ciężka endokardioze serca , dwa podtrucia przez ludzi co w Krakowie niestety jest normą ostatecznie zachorował na ciężkie zapadanie tchawicy , która zapadła mu się w 95% . Przeszliśmy setki wizyt u weterynarza, niesamowite ilości badań, prób ratowania go często skutecznych. Był zarówno dla Nas jak i dla Jagody największym przyjacielem. Niestety nie udało się wykonać stentowania tchawicy ze względu na ciężką niewydolność serca. I tak straciliśmy Kolę.
Jagoda aktualnie nie radzi sobie z brakiem przyjaciela. Niestety dobre kilka lat temu jak na tą rasę przystało doznała zwichnięcia rzepki (stopień IV) przeszła operację (koszt ok 3500zl razem z kontrolnymi wizytami)

Niestety szczęście nasze nie trwało długo. Jagunia doznała ciężkiego urazu łap przednich, który spowodowany był ukrytą wadą genetyczną w postaci zwyrodnienia stawów. Przeszliśmy liczę wizyty i badania. Sunia aktualnie bardzo cierpi. 

Kiedyś była niesamowicie aktywnym pieskiem. Na ten moment praktycznie nie może chodzić. Konieczne jest przeprowadzenie operacji obu łap (zespolenie i rekonstrukcja stawów obu łap) inaczej w przeciwnym razie Jagódka nie będzie w stanie chodzić w ogóle … koszt jednej operacji wraz z wizytami to 4000 zł sam zgodny biologicznie sztuczny staw kosztuje 2000zł.
Niestety nie ukrywam jesteśmy załamani kosztami… operacja jest bardzo pilna i nie mamy zbyt dużo czasu. Doskonale wraz z mężem zdawaliśmy sobie sprawę, że posiadanie zwierząt to nie tylko miłość ale też obowiązek i ten obowiązek został w 100% wypełniony przy Koli którego już niestety nie dało sie uratować. Ratujemy więc Jagódkę wszelkimi siłami. Oprócz tego sami zmagamy się z bardzo dużymi problemami m.in mąż przeszedł 16 operacji na genetyczną chorobę trzustki…
Kochamy Jagodę ❤️ staramy się jej pomóc na ile możemy. Jednak naprawdę w ostateczności zostaliśmy zmuszeni do proszenia o pomoc innych…. Za każde wsparcie dziękujemy. Dowody wszelkiego leczenia i rehabilitacji Jagodki będą na bieżąco udostępniane. Również na prywatne prośby osób wspierających.
Dziękujemy ❤️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.