
Ziutka wraz z jego bratem i mama, uratowalam we wrzesniu zeszlego roku. Mieszkali w krzakach nad rzeka... Dalam dom calej trojce. Chcialam zapewnic dlugie i szczesliwe zycie. I tak bylo do zeszlego tygodnia kiedy to Ziutek zaczal czuc sie coraz gorzej, stracil apetyt i bardzo schudl a trzy dni temu padla ta straszna diagnoza, zakazne zapalenie otrzewnej...
Dzis Ziutek umiera a ja obiecalam mu ze dopoki jest nadzieja, to zrobie wszystko zeby go uratowac i dac mu to dlugie i szczesliwe zycie na ktore zasluzyl... Terapia juz zostala rozpoczeta jednak na przeszkodzie stoja fundusze na bardzo kosztowne leczenie, ktore wlasnie sie skonczyly... Jego jedyna nadzieja to Wy. Nie moge pozwolic zeby Ziutek odszedl, jednak potrzebuje Waszej pomocy alby uratowac jego zycie!
Bede ogromnie wdzieczna za kazda wplate ??





Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!