Justyna Najderek
Kochani, serdecznie przepraszam za brak jakichkolwiek informacji, ale w domu mam kocio-ludzki "szpital" i nie bardzo miałam czas aby cokolwiek napisać.
Wiem, że pytacie o Bartusia, dlatego dziś mam dla Was dobre informacje o tym cudnym kociaku.
Pani doktor do której trafiliśmy w ubiegłym tygodniu na badania, która na codzień zajmuje się diagnozowaniem fipków , wykluczyła Fip u naszego Bartusia 🥹🥰
Gorączka, która męczyła Bartusia przez kilka dni, najprawdopodobniej była spowodowana tocząca się infekcją bakteryjną.
Z pobranych wymazów poza bakterią Pasteurella multocida nie wyszło nam nic dodatkowego, ale możliwe, że dlatego, iż Bartuś od samego początku miał wdrożony antybiotyk.
Ze względu na to, że poprawa na Synoluxie była znikoma, wdrożyliśmy antybiotyk Doxybactin i już w drugim dniu podawanie Bartuś przestał gorączkować a wyciek z oczu i noska znacznie się zmniejszył.
Teraz jesteśmy na 100% pewnie, że to nie fip, bo Gs został odstawiony 8 dni temu i do tej pory nic złego się nie wydarzyło, a co ważniejsze Bartuś dziś czuje się naprawdę dobrze 😊
Co do podwyższonej bilirubiny i zażółconej surowicy krwi, to już dr.Gruss przy usg sugerował nam, że żółtaczka mogła być wtórna ze względu na to, że Bartuś prawie 2 doby nie miał apetytu, a wiadomo, że może wtedy bardzo szybko dojść do stłuszczenia wątroby.
We wtorek 12 marca, czeka nas wizyta kontrolna na której na pewno wykonamy jeszcze raz kontrolne usg jamy brzusznej i skontrolujemy również morfologię krwi.
W oddzielnym poście rozliczę Bartusia zbiórkę.
Kwota zbiórki została zmniejszona i po osiągnięciu celu, który pozwoli nam pokryć wizytę kontrolną, zostanie zamknięta.
Dziękujemy za dotychczasowe wsparciem dla Bartusia ❤️❤️❤️
Pomóżcie nam uzbierać pieniążki na wtorkową wizytę 🙏🥹
W komentarzu załączam wyniki badań.
➡️ pomagam.pl/9agby9












