Zostało tylko ocieplić. Pomóż!

Zbiórka

Kochani przepięknie dziękujemy że z nami jesteście <3 Przepięknie dziękujemy tym, którzy tak pięknie nas wspierali  i wpłacali swoje ciężko zarobione pieniążki na naszą zbiórkę<3 Zwłaszcza osobie, która wpłaciła bardzo dużą kwotę, aby dołożyć do stu procent <3 JESTEŚCIE CUDOWNI <3 Ale to wciąż za mało :(  Zdecydowałyśmy się na alternatywną formę, ocieplenia wewnętrznego. A jak przeżyjemy zimę, to na wiosnę ocieplimy tak jak trzeba. Dlatego zdecydowałyśmy podnieść kwotę, mając nadzieję że do wiosny, dzięki WAM uzbieramy wystarczające środki na pokrycie  całej inwestycji <3

Na zdjęciu nasz kochany Kacperek, w pełni wyluzowany <3 Czeka na najukochańszy na świecie dom <3



Dzięki Waszej pomocy, nasze kociaki i my już jesteśmy bezpieczne <3 Wasza pomoc, pozwoliła nam wyrwać się z piekła <3 Mamy już prawie wszystko. Ale to prawie, robi wielką różnicę. Zima zbliża się wielkimi krokami, prognozy mówią, że będzie mroźna a my nie mamy ocieplonego domku. Do kosztów związanych z całą inwestycją podeszłyśmy bardzo optymistycznie. Nie spodziewałyśmy się tak ogromnych kosztów. Na ocieplenie zabrakło :( Dlatego podniosłyśmy kwotę zbiórki. Do pełni szczęścia brakuje już tak niewiele, tylko i aż trzeba ocieplić domek. Pomogliście nam już tyle <3 

Bardzo prosimy POMÓŻCIE JESZCZE RAZ!


Chcę Wam pokazać, dlaczego tak bardzo zależy nam na ociepleniu tego domku.

To jest grubość jego ścian...całe 5 cm :( i w oknach pojedyncza szyba :(  Nawet nie chcemy myśleć co będzie jak przyjdą mrozy :( Dzięki Wam już tyle udało się zrobić <3 Mamy już prawie wszystko...z wyjątkiem ocieplonych ścian. 

Prosimy, bardzo...BARDZO MOCNO PROSIMY...Pomóżcie nam, jeszcze ten jeden raz.

Mimo całej tak złej dla nas sytuacji, cały czas pomagamy. Jeśli zachodzi taka potrzeba, spieszymy z pomocą, tym najbardziej potrzebującym, które same nie potrafią się obronić. Dziś takiej pomocy potrzebował, malutki, wyrzucony jak śmieć kociaczek. Pojechałam na wskazane miejsce i zabrałam maluszka. Już jest bezpieczny, w ciepełku z pełną miseczką przebywa w lecznicy gdzie czeka na podstawowe badania, odpchlenie, odrobaczenie i po kilku dniach szczepienie.                                                                               Dla niego i innych naszych podopiecznych szukamy najlepszych na świecie, kochających domków.                                                                                                                                           My pomagamy...BŁAGAM...pomóżcie i nam. Ten jeszcze jeden raz...POMÓŻCIE...

Dziś w południe miałyśmy taką temperaturę :( Marzniemy nie tylko my, marzną mieszkające z nami zwierzęta a w szczególności mały Kacperek, którego wzięłyśmy do siebie, aby znowu uwierzył, że człowiek może być dobry. Grudzień to ostatni dzwonek , abyśmy mogły ocieplić nasz prowizoryczny domek. Jak w styczniu przyjdą mrozy a  nie uda się ocieplić to.......................................................................................................................:(

POMOCY!!!


Już czwarty rok prowadzimy fundację, która pomaga pokrzywdzonym zwierzętom, przede wszystkim kotom. W tej chwili pod naszą opieką jest 40 kotów. Do tej pory miejsce, w którym jesteśmy wydawało się przyjazne i bezpieczne. Niestety kilka tygodni temu wszystko wywróciło się do góry nogami. Nagle to przyjazne miejsce okazało się być wrogie nam, ale przede wszystkim wrogie zwierzętom. Zaczęły się groźby i szykany. Kociakom odcięto prąd i dostęp do wody. Zaczęły się przepychanki, a nawet rękoczyny. Usiłowano zdemolować "kocią chatkę", a nasz pies Maniek kilka razy cudem uszedł z życiem, w ostatniej chwili uskakując przed kołami samochodu. Wymieniono nam zamki w drzwiach i odcięto dostęp do ciepłej wody, zostałyśmy pozbawione łóżek. Jest realne zagrożenie, że za chwilę zostanie zdemolowana "kocia chatka". Musimy natychmiast się stąd wynieść. Szukałyśmy nowego miejsca, ale jak nie trudno zgadnąć, nikt nie chce niczego wynająć z tak dużą ilością zwierząt. Od miasta udało nam się wydzierżawić kawałek działki, na której mogłybyśmy postawić malutki domek i "kocią chatkę". Najszybszą opcją jest kupienie małego domku, ale ponieważ idzie zima trzeba ten domek ocieplić, doprowadzić wodę, prąd i dodatkowe ogrzewanie. Słowem, przystosować tak, aby można w nim było przetrwać zimę. Jednak koszt takiej inwestycji dla nas dwóch, niepozornych kobiet jest ogromny i nie jesteśmy w stanie go udźwignąć. Dlatego zwracamy się do Was dobrzy ludzie o pomoc, wręcz błagamy. Pomóżcie nam i naszym zwierzętom wyrwać się spod rąk oprawców. Pomóżcie  od nowa stworzyć przyjazne i bezpieczne miejsce, abyśmy dalej mogły pomagać tym najbardziej pokrzywdzonym, które same nie potrafią się obronić. Potrzebujemy zebrać naprawdę dużą kwotę, ale wierzymy, że ludzie o dobrym sercu, którym los zwierząt i ludzi nie jest obojętny pospieszą nam z pomocą. Pełne wiary w ludzką dobroć i wielkie serca, jeszcze raz błagamy pomóżcie.

Jest coraz zimniej a ponieważ "kocia chatka" została pozbawiona prądu nie możemy włączyć ogrzewania. Nasze kociaki mocno wtulają się w siebie i w ten sposób ogrzewają swoje małe kruche ciałka

Staramy się jak możemy dogrzać nasze sierotki. Termofory i ciepłe kocyki są  w ciągłym użyciu. Kociaki bardzo chętnie się do nich przytulają.  

Pełne nadziei i wiary w WASZE dobre serduszka czekamy na lepszy los. Mamy nadzieję że z WASZĄ pomocą już wkrótce ta gehenna się zakończy.

Pomimo całej tej trudnej sytuacji, mimo zimna i strachu o każdy następny dzień, one cały czas ufnie wtulają się w nasze dłonie i domagają się głaskania. Tylko i wyłącznie dzięki Wam będziemy mogły spełnić daną im obietnicę, kiedy do nas trafiły. Obiecałyśmy że już nigdy nic złego ich nie spotka, że nigdy nie będzie im zimno, nigdy nie będą głodne i nigdy nie będą się bać. Dlatego cały czas bardzo Was prosimy, udostępniajcie naszą zbiórkę, dorzucajcie chociaż najmniejszy grosik, bo tu robi się coraz gorzej i czasu mamy coraz mniej :( 

Nie wiemy jakich użyć słów, żeby wyrazić Wam naszą wdzięczność za to, że z nami jesteście i tak pięknie pomagacie. Zdajemy sobie sprawę, że każda złotówka, którą tu wpłacacie została przez Was ciężko zapracowana, a jednak postanowiliście się nią z nami podzielić. Pokazujecie jak wielką macie moc. Zaczynamy wierzyć, że dzięki Wam wszystko się uda!

Na pierwszy rzut oka wyglądają jakby wołały że chcą jeść. Naszym zdaniem jest inaczej. One głośno wołają DZIEKUJEMY że z nami jesteście <3 <3 <3 I prosimy BĄDŹCIE dalej, bo jeszcze troszkę nam brakuje <3 

Tyle dzięki Wam, nasze kotełki i my juz mamy...mały, ciasny ale własny raj. Ale żeby naprawdę stworzyc z tego raj, czeka nas jeszcze ogrom prac. Ocieplenie, podłączenie wody, szambo. Ogrom prac, ogrom wydatków, a do końca miesiąca pozostały juz tylko 4 dni :( Dlatego cały czas prosimy, cały czas błagamy o pomoc. Dorzucajcie choć najmniejszy grosik...bo tylko z Wami może stac się cud...

Tak naprawdę to nie wiem co napisać. Nie potrafię znaleźć słów aby wyrazić wdzięczność za Waszą pomoc. Zbiórkę wsparły 334 wspaniałe osoby. Kilkanaście cudownych osób wsparło nas bezpośrednimi wpłatami na konto. Pierwszego października, kiedy zakładałyśmy zbiórkę tak naprawdę nie wierzyłyśmy, że to się uda...nikt nie wierzył. Wy pokazaliście, że w tym złym świecie są wspaniali, wrażliwi na czyjeś nieszczęście ludzie, którzy bez wahania pospieszą z pomocą. Dziękujemy, z całego serca DZIĘKUJEMY. Wszystkim razem i każdemu z osobna, po stokroć dziękujemy. To dzięki Wam koteczki są bezpieczne. To dzięki Wam mamy dach nad głową. Mam nadzieję że również dzięki Wam z całą inwestycją dobrniemy do końca. Trochę optymistycznie podeszłyśmy do tematu, podczas gdy realia okazały się zupełnie inne. Nie zdawałyśmy sobie sprawy z kosztów takich jak wykopanie studni, podłączenie jej, zrobienie całej hydrauliki, wykopanie dołu pod szambo, samego szamba. To wszystko kosztowało nas grubo ponad 5000 zł. Niestety na ocieplenie domku zabrakło. Dlatego nie kończymy zbiórki i mamy nadzieję że dalej będziecie nas wspierać i pomożecie dobrnąć do szczęśliwego końca całej inwestycji.

Komentarze

  • Ada Gajek

    28.02.17
    28.02.17

    :) Uda się ..jak zawsze

  • Beata

    09.01.17
    09.01.17

    Drogie Panie - w Nowym Roku 2017 życzę jak najwięcej hojnych darczyńców :)

  • Izabela

    04.01.17
    04.01.17

    Pomagacie biednym, bezbronnym kociakom ... takim osoba warto pomagać, gdy sami znajdą się w trudnej sytuacji!!! Trzymam kciuki i wierzę, że się uda!!!

  • Ilka

    16.12.16
    16.12.16

    Dobro wraca :) Wesołych Świąt w ciepłym domku!

  • Anonymous

    16.12.16
    16.12.16

    Ściski dla bratnich futer od Bazyliszka :>

Wpłaty - 454

  • Avatar Beti
    50
    Beti
  • Avatar Aneta Mioduszewska
    20
    Aneta Mioduszewska
  • Avatar Beti
    90
    Beti
  • Avatar Bruno Capri-Jakubek
    200
    Bruno Capri-Jakubek
  • Avatar Bruno Capri-Sonia
    200
    Bruno Capri-Sonia
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    100
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Patryk
    10
    Patryk
  • Avatar dla Kotka Jakubka
    20
    dla Kotka Jakubka
  • Avatar Magdalena Kęsek
    100
    Magdalena Kęsek
  • Avatar Czerwony Kot
    10
    Czerwony Kot

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę