Zbiórka Na psiaki pana Rysia - zdjęcie główne

Na psiaki pana Rysia

170 zł  z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 6 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Edit: pan Ryszard odmawia pomocy. 

Wozilismy karmę dla psów, wyleczyliśmy kota, zabraliśmy szczeniaki. 

Nic więcej nie możemy zrobić, bo nie może wejść na teren. 

Oko suni wygląda coraz gorzej, byliśmy 4 razy, żeby Pan Ryszard ją złapał, bo sunie nie podchodzi do nikogo. 

„Zapytałam kiedyś pana Rysia dlaczego nie sprzedaje swoich krów. 

Odpowiedział, że najważniejsze w życiu jest to, żeby mieć jakieś zamiłowanie. 

A jego zamiłowaniem są krowy. 

Pan Rysiu wszystko, co zarobi, oddaje zwierzętom. Wszystkie pieniądze przeznacza na swoje krowy. Sam żyje bardzo ubogo, w bardzo, bardzo skromnych i trudnych warunkach. Śpi po 4 godziny dziennie, żeby zapewnić jedzenie i wodę krowom, wodę nosi w wiadrach do późnych godzin nocnych. Wszędzie porusza się na rowerze, nie ma samochodu. 

Pan Rysiu nigdy nie stawiał siebie na pierwszym miejscu. Ma bardzo spracowane ręce i mocno spuchnięte kolano. 

Być może nie potrafi objąć tych zwierząt odpowiednią opieką, ale to wynika z jego życia, z jego mentalności i doświadczenia, z tego, czego został nauczony - siebie także nie potrafi otoczyć właściwą opieką. Jego mama przez 90 lat też nigdy nie była u lekarza. 

Bardzo wielu mieszkańców go potępia, ale nie można mu odmówić, że robi wszystko, co potrafi - pracuje ponad siły, żeby utrzymać krowy, które kocha. Kto z nas tak ciężko pracuje tylko po to, żeby wszystko przeznaczyć na zwierzęta?

Chory i mieszkający samotnie, każdego dnia i wbrew mieszkańcom, robi wszystko, co potrafi najlepiej. Opiera się całej sytuacji, czasem okrutnym opiniom mieszkańców o nim, kontrolom, policji  i ciągłym mandatom. Być może ktoś inny w całej tej sytuacji by się poddał i sprzedał krowy na rzeź, ale pan Rysiu jest w pewien sposób niezłomny. 

Pan Rysiu powiedział kiedyś, że jego krowy mają u niego lepiej niż w rzeźni, dlatego ich nie sprzedaje. 

Każdego dnia udowadnia, że krowy to jego prawdziwe zamiłowanie, co byśmy o tym nie sądzili. 

Bo dla wielu osób dziwne może się wydawać, że ktoś mógł pokochać zwierzęta, które hoduje się dla mleka, a potem zabija i zjada. Krowy u pana Rysia żyją naturalnie, w wielkim stadzie, w interakcjach społecznych, nikt nie odbiera krowom ich dzieci, wodę piją z rzeki, a w lecie chłodzą się pod drzewami. Jeśli miałabym wybierać, to wolałabym żyć tak, niż w systemie uwięziowym, gdzie nie mogłabym chodzić i codziennie byłabym dojona, a każde kolejne dziecko byłoby mi odbierane. 

Mam w sobie wielki szacunek dla pana Rysia. Pokazuje nam to, o czym niektórzy być może zapomnieli - krowy to wielkie, ale łagodne istoty. Gdyby takie nie były, nie pozwoliły by sobie na te wszystkie okropne rzeczy, które im robimy jako ludzie..”

To słowa jednej z mieszkanek miejscowości, w której mieszka też pan Rysiu. My chcemy pomóc jego psom. 

Odnośnie 4 psiaków: każdego trzeba odpchlić, odrobaczyć, zaszczepić, wykastrować, a jednej suni wyleczyć oko, bo ma narośl na rogówce i oko ropieje. Jeden pies mocno kaszle. Jedna sunia jest zupełnie niezsocjalizowana, za 3 miesiące będzie miała szczeniaki, nie wiemy, czy nie trzeba będzie użyć broni Palmera :(. 

Zbieramy też na uśpienie chorej krowy. Zobowiązaliśmy się do pokrycia kosztów humanitarnej eutanazji zwierzęcia przez lekarza weterynarii, żeby nie przyjechał np. myśliwy. 

Chcemy też zostawić zapas mokrej karmy.

W imieniu psiaków dziękujemy!

170 zł  z 3 000 zł (Cel)
Wpłaciło 6 osób
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 6

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anna Boczkowska - awatar
Anna Boczkowska
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Joli - awatar
Joli
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
A.M. - awatar
A.M.
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail