
Spojrzałem śmierci w oczy. A miało być tak pięknie…
Był dom, były ciepłe ręce do głaskania, była pełna miska.
Łasuch, czyli kot który nie spadł na cztery łapy. Dostajemy telefon, że Łasuch nasz były podopieczny traci wzrok, jest w złym stanie, ma problemy z chodzeniem, prawie nie je..
Po kastracji spadła odporność. Dwie diagnozy. Zapalenie otrzewnej i pozytywna białaczka 🥺🥺🥺 Kolejny cios - powrót z adopcji. Świat stanął w miejscu. 🥺Dla kociaka który miał już swój domek, powrót do klatki kenelowej, zmiana, otoczenia, zwłaszcza gdy walczy się o życie jest tragedią 🙁



Jak wszystkie koty które do nas przychodzą, Łasuszek też miał test Felv/Fiv i był negatywny, niestety ten mały procent błędu spotkał właśnie jego :(
Szybko otrząsnęliśmy się ze złych wiadomości i podjęliśmy decyzję, że nie poddamy się i rozpoczynamy walkę o życie i zdrowie Łasucha💪Przypominamy, że zwierzęta to nie są zabawki.

Leczenie Łasucha jest bardzo kosztowne, lek jest sprowadzany z zza granicy, ma wersję oczną i do tego białaczkę, wiec wyższą dawkę leku. Jeden tydzień leczenia to 350 zł przy obecnej dawce.
Błagamy Was o pomoc dla tego dzieciaka on nie ma jeszcze roku, błąkał się po ulicy, postawiony sam sobie. Jest mega pro ludzki kocha wszystkich dosłownie.
Leczenie podstawowe trwa 84 dni, czyli 3 miesiące .
Mamy już na pokładzie kociaka, który ma za soba 84/84 czyli leczenie i obserwacje, a naprawdę mija już 6 miesięcy i Mikuś jest zdrowym wesołym, pełnym energii kociakiem.
Dziś mija 22 dzień leczenia, widzimy duża poprawę. Zamglone oczy zaczynają dostrzegać kształty, zmieniły kolor z zielono niebieskich na normalny. Czeka nas jeszcze wizyta u okulisty.
Wrócił mu apetyt, cały czas prosi o dokładkę ❤.
W poniedziałek jedziemy z nim na kontrolę wagi, według której ma obliczana dawkę leku. Niestety nasze chęci walki to za mało.🥺Dlatego zwracamy się do Was z wielką prośbą o wsparcie finansowe na leki, badania oraz wizyty w przychodni weterynaryjnej.
Nie możemy się poddać widząc jak patrzy na nas swoimi pięknymi oczkami. Widzimy w nich ogrom wdzięczności ale też i zwierciadło przeżyć z jakimi musiał się już zmagać.
Edit:
Mamy 47 dzień leczenia chłopaka i bardzo dobre wiadomości, ostatnie wyniki są dużo lepsze!
I mogliśmy przejść na kurację tabletkami, która jest dla Łasucha zbawieniem, bo iniekcje znosił coraz gorzej 🥺
Ma dawkę podzieloną w ciągu dnia z uwagi na postać oczną i białaczkę.
W dodatku przeszedł kk, z którym sobie świetnie poradził, uff, szczepienia pomagają w odporności.
A do tego kuracja wychodzi taniej zamiast 350 na 6 dni, leczenie kosztuje 360 za 10 dni.
Wirus jest podstępny, ale 90% kociaków wychodzi tego i żyje korzystając w pełni z radości życia.
My wierzymy, że Łasuszkowi też się uda, on kocha życie, został Łasuchem bo do wszystkich się łasił i ta jego moc radości wróciła wraz z lepszym samopoczuciem ❤
Nikt nie przypuszczał, że ratując taką chudą mizerotę, szukającą ratunku, spotkamy się z takim obrotem spraw, przez tyle lat to pierwszy taki kociak u nas 🙁
Waga wzrosła ,co też pokazuje, że organizm sobie świetnie radzi i dochodzi do siebie z 1,90 kg mamy 3kg 😸
Miewa typowe kocie humorki, bawi się, domaga dokładek jedzenia, kto się pojawi na horyzoncie to nawołuje; "PUSTA MICHA LUDZIE CO Z WAMI?!" jakbyśmy go głodzili... dosłownie. Fipowych kociaków się nie odchudza, więc musi mieć tak dawkowane żeby nie krzyczał, że głodny, a nie przedobrzyć 😌
Więc wszystko na dobrej drodze, bardzo się cieszymy, że tak ładnie się leczy, ale brakuje oczywiście na leczenie... mamy cały czas spory dług ... 1300 i zaraz dojdzie kolejna dawka...
Bardzo prosimy o najmniejsze wpłaty 5 zł nawet nie odczujecie, a dla niego to szansa na życie ❤🙏
Szuka też domku tymczasowego bez innych kociaków, lub z kotami białaczkowymi, ewentualnie jako koci jedynak z psiakami 😄
Odda Całe serce, to wspaniały chłopak, jeszcze kocie dziecko, bo 9 miesięcy, to jeszcze podrostek...
EDIT:
Mamy ostatnie wyniki i są rewelacyjne ❣️❣️❣️
Zaczynaliśmy z poziomu Zapalenie otrzewnej z wersją oczną, gorsza już była tylko neurologiczna..
Więc dawki były dużo wyższe + białaczka.
Waga 1.90 kg w trakcie przeszedł antybiotykoterapie, Chlamydia, ale szybko się leczył. Lepiej jak te ujemne. 👌
Łasuch nie widział, nie miał apetytu i był osowiały.
Już po pierwszej dawce leku (reakcja na leczenie bardzo dobra) wrócił mu apetyt i siły witalne. Stopniowo odzyskiwał część wzroku.
Mamy 75 dzień leczenia i 3,2 kg na liczniku ;p
Została nam ostatnia prosta. Ponowne badania i obserwacja..
Kochani Łasuch ma nadal dług ponad tysiąc zł.
Lek jest sprowadzany.
Walczymy zawsze do końca, każdy chce żyć.
Zobaczcie czy nie warto walczyć, ten uśmiechnięty pychol mówi wszystko.😻😻😻
Prosimy o wparcie dla niego, tak nie dużo zostało już.
Brakuje nam ponad tysiąc na zwrot długu i na kolejne dawki.
Podaruj Łasuchowi życie ❤


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.