
Pomóż Sławkowi stanąć na nogi po wylewie – Strażak OSP potrzebuje Waszego wsparcia!
Każdego dnia przez ponad 25 lat był w gotowości tam, gdzie inni potrzebowali pomocy. Poprzez czynną służbę w Ochotniczej Straży Pożarnej ratował ludzkie życie, chronił dobytek, niósł wsparcie bez wahania. Strażak OSP, dobry sąsiad zawsze gotowy wyciągnąć pomocną dłoń – dziś sam potrzebuje naszej pomocy.
Początkiem grudnia 2025 roku Tata przeszedł poważny udar niedokrwienny lewej półkuli mózgu. Po ponad tygodniu, kiedy byliśmy już pewni, że najgorsze za nami a Tata dochodzi do siebie na oddziale rehabilitacyjnym, jego stan nagle bardzo się pogorszył. Tomografia komputerowa wykazała, że doszło do kolejnego udaru. Tym razem przeciwnik okazał się jeszcze silniejszy – udar krwotoczny w obrębie pnia mózgu. Lekarze, ratując życie Taty, wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej w której przebywał 11 dni. Z powodu ostrej niewydolności oddechowej funkcje życiowe podtrzymywane były przez respirator. Szanse na przeżycie określano jako mniejsze niż 1%, gdyż ten rodzaj wylewu jest najgorszym z możliwych. Co więcej, organizm przecież był dodatkowo obciążony skutkami pierwszego, rozległego udaru. Tata pokazał jednak siłę i determinację, które przez lata towarzyszyły mu w służbie Strażaka – nie poddał się i dzielnie walczył o życie. W Wigilię Świąt Bożego Narodzenia, ku naszej ogromnej radości, zaczął wybudzać się ze śpiączki. Jego stan fizyczny i neurologiczny jeszcze przez parę tygodni pozostawał bardzo ciężki, każdy dzień był ogromną niewiadomą – długo walczył o samodzielny oddech, rozintubowanie powiodło się dopiero za drugim razem. Następnie walczyliśmy o pierwsze słowa, możliwość przełykania, oraz sprawność fizyczną, gdyż Tata w wyniku doznanego uszkodzenia mózgu i długiego unieruchomienia mierzy się z niedowładem czterokończynowym.

Po 5 tygodniach spędzonych na OIOM, kontynuowano leczenie na oddziale neurologicznym, a później rehabilitacyjnym w Mielcu. Lekarze i rehabilitanci zrobili co mogli, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni – jednak uszkodzenie mózgu w wyniku wylewu okazało się na tyle duże, że odzyskanie sprawności i samodzielności jest ogromnym wyzwaniem.

To, że Tata przeżył i wraca do zdrowia lekarze określają mianem CUDU. Chcemy ten cud wykorzystać i pomóc Tacie wrócić do samodzielności. W tym celu Tata został przewieziony do prywatnego ośrodka rehabilitacyjnego, który daje szanse na to, aby odzyskał samodzielność – jest to jednak proces wieloetapowy, długotrwały oraz bardzo kosztowny. Prowadzona jest m.in. indywidualna fizjoterapia, terapia z wykorzystaniem nowych technologii (np. Robogait), terapia neurologopedyczna, terapia oddechowa, fizjoterapia w wodzie. Aby móc kontynuować leczenie w tym miejscu, potrzebujemy Waszej pomocy. Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma znaczenie i przybliża Tatę do powrotu do zdrowia. Pomóżmy mu zawalczyć o życie, o sprawność, o przyszłość.

Dziękujemy za wszystkie wpłaty oraz udostępnienia.
Sławek z Rodziną
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.