
Cześć, jestem Eleonora, mam 29 lat i właśnie trochę wali mi się świat.
Na zdjęciu powyżej - Franek, 13-letni psi senior, członek mojej najbliższej rodziny, mój najlepszy przyjaciel.
Rok 2023, 21 marca: Franek pierwszy raz postanowił oszukać przeznaczenie. Wróciłam z pracy, zastałam go ledwo funkcjonującego, bardzo kaszlał, prawie nie mógł chodzić. Na ręce i kierunek lekarz, od razu. Jak się okazało to obrzęk płuc, serce fatalnie brzmiące, bo najpewniej niewydolne. Mówili, że może nie przeżyć nocy. Przeżył, a po późniejszej diagnozie u kardiologa okazało się, że to niewydolność serca i niedomykalność zastawki. Dostawał leki, chodził na badania, przeważnie czuł się dobrze, nie poddawał się chłopak.
Rok 2024, 24 maja: Franek znowu musi mieć ratowane życie. Obrzęk płuc, ostra niewydolność nerek i wątroby, cały czas ogromne ryzyko niewydolności krążeniowo-oddechowej. Miałam się zastanowić, czy ma być ratowany. Nie było się nad czym zastanawiać. Franek był tykającą bombą, która na szczęście nie wybuchła.
Dziś, 28 maja: jesteśmy z Frankiem u lekarza dwa razy dziennie, codziennie. Dostaje całą rzeszę leków, na każdej wizycie kroplówka, próbujemy przywrócić nerki do jako takiego funkcjonowania. Po tych kilku dniach leczenia widzę, jak w końcu zaczyna być bardziej sobą, znowu.
I prawda jest taka, że bez Waszego wsparcia nie dam rady z kosztami leczenia obecnego i przyszłego. Jest mi ciężko prosić Was o pomoc. Ale czego się nie robi dla najbliższych, prawda?
Dziękuję.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!