Zbiórka Zbiórka na leczenie POCOVIDOWE - miniaturka zdjęcia

Zbiórka na leczenie POCOVIDOWE Jak założyć taką zbiórkę?

Zbiórka Zbiórka na leczenie POCOVIDOWE - zdjęcie główne

Zbiórka na leczenie POCOVIDOWE

0 zł  z 6 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Wojciech Biel - awatar

Wojciech Biel

Organizator zbiórki

Udostępniam raz jeszcze moją prośbę, ponieważ mój stan zdrowia wcale się nie poprawił, nadal kaszle i ciężko mi się oddycha, szczególnie nad ranem...męczy mnie także arytmia serca i nadciśnienie...😔

Słyszałem dzisiaj w tvn 24, jak wypowiadał się dr Paweł Grzesiowski, o powikłaniach pocovidowych i ogarnął mnie jeszcze większy strach...mówił bowiem, że nawet po roku od przechorowania Covidu, można dostać zawału, wylewu, może wystąpić zakrzepica żylna, itp., ale najbardziej zaniepokoiło mnie to, co mówił o zwłóknieniach płuc. Wypowiadał się o dzieciach, jak i dorosłych, że człowiek ze zwłóknieniami płuc już do końca swoich dni będzie INWALIDĄ ODDECHOWYM, o ile oczywiście zwłóknienia nie rozprzestrzenią się na większym lub nawet całkowitym obszarze płuc, a wtedy czeka mnie śmierć..., jedynym wyjściem jestem przeszczep płuc, który, jest niemożliwy z powodu braku dawcy...🥺

Przeszedłem bardzo ciężko Covid - 19, niestety nie udało mi się go przebyć bez komplikacji, już w czasie przyjęcia do szpitala miałem zajęte 70 % płuc.Wykazała to tomografia płuc.Jak widzicie, byłem b.poważnie chory, groził mi respirator, ale cudem go uniknąłem będąc w masce tlenowej.Wypisano mnie ze szpitala, jedynie na podstawie  kilkakrotnych badań krwi, bez powtórnej tomografii, a nawet głupiego rtg płuc(choć na początku obiecywano, że będę miał powtórną tomografię).

Nawet lekarz nie osłuchał mnie (ani raz), stetoskopem, by stwierdzić, czy nie słychać nieporządanych odgłosów.

Po wyjściu ze szpitala, wcale nie czułem się dobrze, nadal męczył mnie kaszel i świsty w płucach.

Udałem się do lekarza rodzinnego i na własną prośbę, poprosiłem o skierowanie na rtg klatki piersiowej( lekarz rodzinny nie może dać skierowania na tomografię) i już po prześwietleniu okazało się, że mam nasilone, nieregularne zwłóknienia w obu płucach.Taki opis dołączył radiolog. Skontaktowałem się z pulmonologiem, któremu przeczytałem wynik prześwietlenia.

Natychmiast zlecił mi zrobienie powtórnej tomografii i okazało się, że zwłóknienia z roztrzeniami oskrzeli są nadal.

Zapewne wiecie, że postępujące zwłóknienia płuc, prowadzą do śmierci.Są leki spowalniające ich rozwój, ale kosztują astronomiczne pieniądze (jak na moje dochody, alimenty na syna 16 letniego, którego od 9 lat samotnie wychowuję i pomoc z Mops- u),a więc...grosze.Nie pracuję, bo mam jeszcze inne choroby, które eliminują mnie od podjęcia pracy fizycznej,  bo o umysłowej można tylko pomarzyć.Renty ZUS, również mi nie przyznał (stawałem już 3- krotnie na "komisji").Było mi ogromnie ciężko się przełamać, by wprost do Was napisać.To  godzi w mój honor i godność, wywołuje uczucie wstydu i wygląda na żebranie tutaj na facebook' u, ale tonący"brzytwy się chwyta".

Czy ktoś z Was byłby w stanie mi pomóc finansowo, ja już wykorzystałem wszelkie możliwości) albo polecić kogoś, kto mógłby pomóc w leczeniu.

Apeluję do wszystkich ludzi dobrej woli o wsparcie.

Ja muszę żyć dla swojego syna, bo jestem mu niezbędny, dlatego, błagam, pomóżcie mi...proszę raz jeszcze pomóżcie Kochani...zlitujcie się...😢😢😢


0 zł  z 6 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 
Wojciech Biel - awatar

Wojciech Biel

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail