Klaudia Wermuth
Wyniki


Nazywam się Klaudia . Przychodzę do Was do dobrych ludzi po pomoc . Ponieważ nie wiem już co robić i jak daleko zajdzie leczenie mojej psinki . Zachorowała w grudniu , zaczęły się problemy z pęcherzem ,trudności w oddawaniu moczu , po szybkiej konsultacji dostała leki na zapalenie pęcherza (Ditrivet). Cóż niestety nie za zbyt pomogło , przyniosło ulgę nie na stałe niestety. Po miesiącu zaczęła posikiwiac wszędzie dosłownie , na łóżko dywany , pościel,poduszki. Chciała wychodzić na dwór co 15 min a nie przynosiło to żadnej ulgi a wręcz przeciwnie, pisk , prężenie podczas prób oddania moczu . Od lutego było w miarę w porządku , niestety jak się okazało na chwilę. Od pewnego czasu zauważyłam ,że Psotka ma nieco powiększony obwód brzucha , który z dnia na dzień stawał się coraz większy. Przestała,jeść pić o załatwianiu się nie było mowy . Leżenie na brzuchu stało się dla niej tak bolesne ,że zaczęła spać na siedząco, sapanie , dyszenie, trzęsienie się . Czas na konsultacje, szybka reakcja i do weterynarza. Jak się okazało na USG , Psotka całą jamę brzuszną miała wypełnioną płynem ,szybkie przewiezienie na weterynaryjny szpital i oczywiście upuszczenie płynu. Po upuszczeniu , weterynarz poinformował,że Psotka musi zostać w szpitalu , jeżeli chce poddać ja dalszemu leczeniu . Na szczęście stan do poprawy . Niestety potrzebna operacja o koszcie 1500 zł . Weterynarz zacewnikował , zbadał serce . Bije w porządku. Dokładnie nie wie co przyczyniło się do wodobrzusza ,ale płynu było tyle ,że zdążył już uciskać na narządy, nerki praktycznie przestały pracować , pęcherz jeszcze parę dni i by pękł. Na szczęście szybka reakcja pozwoliła na to ,żeby zacząć leczenie. Pan Doktor podejrzewa kamień na cewce , który blokuje ujście moczu , niestety żeby to potwierdzić musi otworzyć. Psotka jest od zawsze ze mną , nie wyobrażam sobie jakbym miała ja teraz zostawić . Będę walczyć o każdy dzień jej życia . I wierzę w serce dobrych ludzi i w to ,że pomożecie mi ta walkę przejsc .
Sama do końca nie wiem jaki będzie całkowity koszt leczenia . Narazie weterynarz nas wyliczył na 2800 , zobaczymy co wyjdzie po operacji . Do tego dojdzie odpowiednia karma , suplementy , leki . Wierzę w siebie i Was również.
Edit:
Dostałam informację od Weterynarza . Psinka ma 3 polipy na pęcherzu , jeden tak duży ,że blokuje ujście z cewki . Koszt operacji wzrósł do 2 tys :(
Wyniki



Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.