
Czy potraficie sobie wyobrazić, że przez 3 / 4 swojego życia macie dom… a potem ktoś nagle uznaje, że jesteście nic niewarci?
Że jesteście śmieciem, którego najłatwiej wystawić za drzwi?
My nie potrafimy.
Nie chcielibyśmy tego poczuć.
Ale Moris wie dokładnie, jak to jest.
Znaleziony na klatce schodowej.
Sam. Bezradny.Przewracający się, czołgający, niezdolny nawet do ucieczki przed zagrożeniem. Zostawiony jak niepotrzebny przedmiot.

Moris to około 6–7-letni samiec królika w typie reksa.
I trzeba to powiedzieć głośno i bez owijania w bawełnę — królik ZANIEDBANY.

Jego grzbiet pokrywa ogromna ilość łupieżu spowodowanego pasożytami skórnymi. Skóra jest bolesna, silnie podrażniona, swędzi nie do zniesienia… a on nie ma nawet siły ani możliwości, by się podrapać.

Ma poważne zaburzenia równowagi. Większość czasu leży — nie dlatego, że chce, ale dlatego, że nie ma wyboru.

Tylne kończyny nie działają prawidłowo, czucie jest częściowo zaburzone.
Oczy załzawione, z początkiem zaćmy.

Okolica odbytu brudna od biegunki i innych wydzielin.

Zęby przerośnięte, wymagające pilnej korekty i dalszej diagnostyki.
To nie jest stan z wczoraj.
To nie jest „coś, co nagle się stało”.
To wiele tygodni, a prawdopodobnie długie lata cierpienia, ignorowania, odkładania „na później”. Lata, w których nikt nie uznał, że Moris zasługuje na pomoc.
Przed nami długa droga:
echo serca,
diagnostyka stomatologiczna i korekta zębów,
RTG kręgosłupa oraz tylnych kończyn,
badanie kału,
czekamy na wyniki krwi.
Gdy tylko jego stan się ustabilizuje — zaczniemy rehabilitację.
Na ten moment nie wiemy nawet, czy jest w stanie jeść wystarczająco samodzielnie.
Jest bardzo zestresowany.

Został od razu umieszczony pod opieką domową wolontariuszki, gdzie wreszcie ktoś nie patrzy na niego jak na problem, ale jak na żywe, cierpiące istnienie, które zbyt długo było niewidzialne.
Moris żyje.
I bardzo chce żyć.
Teraz naszym zadaniem jest sprawić, żeby to życie wreszcie przestało boleć.
Jesteście z Moriskiem i z nami?
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Anna Nowicka
Kochany malutki walcz. Teraz będzie tylko lepiej.
Anonimowy Darczyńca
Dużo zdrówka dla Moriska
Anonimowy Darczyńca
Wracaj do zdrowia malutki ❤️