
Mam na imię Ania. Z dnia na dzien z powodu depresji straciłam pracę. Coraz trudniej mi było pracowac, skupic się. W ostatńich miesiącach moja praca zdalna wyglądała tak, ze pracowałam godzinę, i 2 h spałam :/ nie byłam w stanie inaczej. Czułam ze mój mozg potrzebuje regeneracji..
Nie chce zwalać na trudne zycie, lecz jest ono dość trudne. Gdy byłam jeszcze dzieckiem straciłam rodziców. Teraz jestem tez w trakcie studiow pielęgniarskich, które nie wiem czy uda mi się dokonczyc. Bardzo bym chciała. Będę o to walczyc.
Po wyrzuceniu mnie z pracy ( mogli to zrobić z dnia na dzien), wiązała nas umowa o dzieło. Zostałam praktycznie bez środków do zycia. Próbuje stanąć na nogi, w sobote rozdalam około 20 CV, wracałam do domu jednak około 2,5 h, co chwila potrzebując postoju. Nogi jak z waty, jakieś takie lękowe samopoczucie. Zrobie jednak co w mojej mocy by się pozbierać.Bede wdzieczna za każda pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!