
Witam, mam na imię Monika, chciałabym opowiedzieć Wam historie Pana Stefana który z przeciwnościami losu zmaga się już od bardzo dawna. Zacznę może od tego że Pan Stefan nie ma znajomych którzy mogli by mu pomoc i nagłośnić tą sprawę. Mam nadzieje ze wspólnymi siłami uda nam się chociaż trochę pomóc.
W 2005 roku w Lipnie (woj lubuskie) żona Pana Stefana została napadnięta i zamordowana, zginęła na skutek uduszenia. Pan Stefan strasznie się załamał, stracił żonę, dom - który należał do jego teściów, zaczął pić i wylądował na ulicy.
W 2010 roku poznał Panią Natalię z którą prowadził szczęśliwe życie w wynajętym mieszkaniu, w 2015 roku urodziła mu się córeczka Anastazja. W 2016 roku Pani Natalia zmarła w szpitalu w Gorzowie na skutek wypadku samochodowego, piany kierowca wjechał w jej auto na trasie Zielona Góra- Gorzów.
Pan Stefan został sam z roczną córeczką.
W 2018 roku zdrowie Pana Stefana odmówiło posłuszeństwa, trafił na SOR w zielonej gorze, tam po zdiagnozowaniu przenieśli go na oddział Kardiologii w Poznaniu
Diagnoza - Niewydolność serca 43%, migotanie przedsionków utrwalone, woda w płucach.



stracił prace, wynajmowane mieszkanie i córkę którą nie miał się kto zająć przez czas jego pobytu w szpitalu, po powrocie ze szpitala ciężko było mu stanąć na nogi.
Nie jest w stanie podjąć pracy dlatego nie ma mowy o wynajęciu nowego lokum , dodatkowo doszły koszta związane z leczeniem ( miesięcznie ok 300 zł )
Pan Stefan stara się odzyskać córkę ale potrzebne mu są warunki mieszkalne.
Przez ostatnie 4 miesiące mieszkał w noclegowni, ze względu na jego stan zdrowia udało mu się uzyskać mieszkanie socjalne od miasta ale niestety warunki w tym mieszkaniu są katastrofalne, nie ma cieplej wody, ogrzewania, instalacja elektryczna jest całkowicie do wymiany, remont łazienki, kuchni, położenie nowej podłogi - jest tam tylko beton, doraźnie położyliśmy wykładzinę ale trzeba ją często wymieniać przez wilgoć. Pan Stefan pisał nawet do prezydenta miasta w sprawie remontu ale niestety bez powodzenia.
Stan zdrowia Pana Stefana nie pozwala mu podjąć pracy fizycznej, udało mu się znaleźć prace jako stróż na 1/2 etatu.
Dlatego prosimy Was ludzi dobrej woli o jakąkolwiek pomoc!
Może udałoby się uzbierać na małą kawalerkę dla Pana Stefana i jego córeczki, jeżeli nie to pieniądze przeznaczone zostaną na remont mieszkania socjalnego które będzie służyło Panu Stefanowi.
Gdyby znalazły się na terenie Zielonej Góry osoby chętne aby pomóc fizycznie w czasie remontu to tez byloby bardzo pomocne.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.