Katarzyna Praszelik
Hej, to ja, Morfeusz!
Chciałem miauknąć z głębi mojego małego, wdzięcznego serduszka: dziękuję! Dzięki Wam, dobrym ludziom o wielkich sercach, mogę znowu cieszyć się życiem.
Czuję się już znacznie lepiej — odzyskałem siły, wróciła mi radość i mam energię na zabawę! Moje oczko powoli zdrowieje, a jest duża nadzieja, że znowu będę mógł na nie widzieć .To wszystko dzięki Waszemu wsparciu i trosce.
Każda pomoc, ciepłe słowo i gest dobroci dały mi ogromną szansę. Dziękuję Wam, że nie zostawiliście mnie samego. Obiecuję biegać, skakać i mruczeć najgłośniej, jak potrafię, na chwałę Waszego dobra.
Z wdzięcznym mruczeniem,
Wasz Morfeusz 🐾












