Zbiórka

Smutna historia Amiego i Bąbelka

Jednym z najbardziej obciążających psychicznie wejść do domów po zwierzaki, są wejścia do domów czy mieszkań, w których znajdują się osierocone zwierzęta, które wciąż czekają i wierzą, że ich właściciel niebawem pojawi się w drzwiach, przytuli, pogłaszcze i wszystko będzie jak dawniej. 

Jak niesamowitym, przykrym i rozdzierającym serca jest widok stojącej na stole szklanki z niedopitą herbatą, walające się w przedpokoju kapcie czy niedopałki papierosów w nieopróżnionej popielniczce. Na regałach stoją w ramkach zdjęcia roześmianych, szczęśliwych, obejmujących się ludzi, któych już nie ma. A wśród tego zwierzęta, przyzwyczajone do pewnego reżimu dnia, czekające z nadzieją na pana czy panią, ich niesamowite przerażenie w oczach, dygoczące z przerażenia ciała. 

To są rzeczy rozwalające psychicznie, stanowiące, niestety, część prozy życia i śmierci... Prozy, która dotknęła dwa fajne, jamnikowate psy - Amiego i Bąbelka. Ich pani już nie wróci. Nie przytuli, nie pogłaszcze. Od śmierci właścicielki do psiaków przyjeżdżał przyjaciel rodziny. Nie mógł patrzeć na dramat psów. Jeździł do nich codziennie na rowerze. Parę dni temu pan miał wypadek. Od tej pory nie odwiedza ich, nie karmi, nie jest w stanie.

Ami i Bąbelek wegetują w domu zupełnie nieogrzewanym. Jest tam około 0 lub nawet mniej stopni, bo dom jest stary, okna nieszczelne. Psiaki śpią na łóżku swojej pani, czekają. Załatwiają się na dywany mające za sobą lata świetności, są odwiedzane przez córkę przyjaciela domu raz na kilka dni. 

Psia samotność, psia nadzieja, psie cierpienie. 

Dobrze, że tam przyjechaliśmy - Ami, bardziej jamnikowaty, zamotał się w powłoczkę skrywającą kołdrę. Nie mógł się z niej uwolnić, nie mógł dostać się do miski z jedzeniem, nie mógł się wygrzebać. Okropny widok. Pomogliśmy mu wyjść z pościelowej pułapki. Od razu pobiegł napić się wody. Coś strasznego!

PhotoPhoto

Pomóżmy psiakom zaznać trochę ciepła!

Chcemy umieścić psiaki w hotelu dla zwierząt, w którym będą miały jedzenie i wodę, gdzie będzie ciepło i bezpiecznie. By to zrobić potrzebujemy środków finansowych. Doba hotelowa to koszt 15 zł za psa czyli 30 zł/doba za Amiego i Bąbelka. Potrzebujemy opłacenia 2 miesięcy w hotelu. Zatem koszt hotelowania wyniesie 1800 zł

Czemu aż tyle czasu będą tam przebywać? Chłopaki trzeba socjalizować, nie potrafią chodzić na smyczach (ich pani była obłożnie chora, nie wychodziła na spacery) nie są kastrowane, mają problemy z uszami, cały czas nimi trzepią.

Tragedia Bąbelka i Amiego jest porażająca. Nie każmy im wciąż wegetować i drżeć z zimna w domu, w którym już nic dobrego ich nie spotka! Pomóżmy im!

PhotoPhotoPhotoPhoto

Komentarze

  • *

    23.01.16
    23.01.16

    umożliwiajmy działanie tym którzy chcą pomagać

  • Edyta

    23.01.16
    23.01.16

    Trzymam kciuki żeby znalazły nowy dom 😊

  • marzena

    23.01.16
    23.01.16

    Ami i Bąbelku trzymajcie się ciepło.

  • Obliviate

    23.01.16
    23.01.16

    Nie bądźmy obojętni na krzywdę i cierpienie bezradnych istot

  • Agnieszka

    23.01.16
    23.01.16

    trzeba pomagac

Wpłaty - 87

  • Avatar Małgorzata
    20
    Małgorzata
  • Avatar Katarzyna
    10
    Katarzyna
  • Avatar Marta
    50
    Marta
  • Avatar Maria
    10
    Maria
  • Avatar Patrycja
    50
    Patrycja
  • Avatar Aleksandra
    50
    Aleksandra
  • Avatar Iwona
    50
    Iwona
  • Avatar martyna
    20
    martyna
  • Avatar Michal
    30
    Michal
  • Avatar Kasia
    10
    Kasia

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę