
Wszystko było ok. Mama pracowała w pobliskim sklepie, ja Martyna na drugim roku studiów, moja mlodsza siostra w szkole. Ojciec odszedł od mamy gdy miałam 17 lat, pognal w świat ze swoją nową kochanką, i od tamtej pory go nie widziałam, siostra prawie wogóle go nie pamięta. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie wydążenia z przed niespelna miesiąca. o 24 z niewiadomych przyczyn w naszym domu wybuchł pożar. W tym czasie wszyscy spalismy. To wręcz cud, że moja mama się obudziła i w pore udało jej się nas uratować. Gdyby nie mama nie pisalabym tego dzisiaj 😟 Kocham swoją mamę! W pożarze straciliśmy wszystko, a dom nie był ubezpieczony. Chciałabym już o tym nie myśleć i zapomnieć o całej sytuacji. Pomogły nam władze gminy, dając najpotrzebniejsze rzeczy i lokal socjalny, ale nie możemy tu zostać na długo. Rodzina też nam nie pomoże, bo nikt nie jest w tak dobrej sytuacji. Prosze was ludzie o pomoc 😢 Zbieramy na wszystko, chce wynająć mieszkanie i kupić najpotrzebniejsze rzeczy. Boję się tylko tego, żemoja mama tego nie wytrzyma, jest załamana psychicznie. Proszę was o pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!