
Choroba Alzheimera to najczęstsza przyczyna otępienia. Postępuje powoli, ale konsekwentnie – i bardzo szybko zaczyna wpływać nie tylko na pamięć, ale też na bezpieczeństwo, samodzielność oraz domowy budżet.
W Polsce skala problemu jest ogromna. Szacunki organizacji pacjenckich mówią o ok. 600 tys. osób żyjących z demencją, w tym prawie 400 tys. z chorobą Alzheimera. Jednocześnie NFZ wskazuje, że sama „chorobowość rejestrowana” (osoby, które pojawiły się w systemie) dla choroby Alzheimera i chorób pokrewnych wyniosła w 2024 roku 382,6 tys. osób.
Dla wielu rodzin diagnoza oznacza lata kosztów: konsultacji, badań, leków, ale przede wszystkim opieki. Bo w Alzheimerze to właśnie opieka (czas, organizacja i pieniądze) jest największym „wydatkiem”, który rośnie z miesiąca na miesiąc.
Poniżej znajdziesz praktyczny przegląd: jak wygląda diagnostyka, leczenie oraz jakie koszty najczęściej pojawiają się w Polsce – wraz z orientacyjnym kosztorysem, który pomaga realnie zaplanować zbiórkę.
To postępująca choroba neurodegeneracyjna mózgu. Z czasem prowadzi do narastających zaburzeń pamięci, orientacji, mowy i funkcji wykonawczych (planowania, oceny sytuacji, podejmowania decyzji). W kolejnych etapach pojawiają się trudności w podstawowych czynnościach: jedzeniu, ubieraniu, higienie. A potem – potrzeba stałego nadzoru.
Choroba trwa latami. I dlatego rzadko kończy się na „jednym etapie leczenia”.
Pierwsze objawy choroby Alzheimera rzadko pojawiają się nagle. Częściej rozwijają się powoli i łatwo je przeoczyć. Bywają tłumaczone „zwykłym starzeniem się”, przemęczeniem albo stresem. To właśnie dlatego wczesne stadium choroby Alzheimera bywa tak trudne do rozpoznania.
Najczęściej pojawiają się:
problemy z pamięcią świeżą – chory powtarza te same pytania, zapomina o niedawnych rozmowach, gubi wątek w trakcie zdania,
trudności z doborem słów – „uciekające” nazwy przedmiotów, zastępowanie ich ogólnikami („to coś”, „ten przedmiot”),
dezorientacja w czasie i przestrzeni – mylenie dat, pór dnia, trudności z odnalezieniem się w dobrze znanym miejscu,
pogorszenie oceny sytuacji i podejmowania decyzji – np. ryzykowne decyzje finansowe, podatność na manipulację,
zmiany nastroju i osobowości – drażliwość, niepokój, lęk, wahania emocjonalne,
wycofanie społeczne – rezygnacja z kontaktów, hobby i aktywności, które wcześniej sprawiały przyjemność.
W bardziej zaawansowanych fazach mogą dojść: zaburzenia snu, pobudzenie, wędrówki, problemy z połykaniem, inkontynencja (niekontrolowany wyciek moczu) oraz rosnące ryzyko upadków.
W Polsce diagnoza najczęściej zaczyna się od lekarza rodzinnego (POZ), a potem kieruje do neurologa, geriatry lub psychiatry. W idealnym scenariuszu diagnostyka łączy kilka elementów:
Wywiad i ocena funkcjonowania (także od bliskich).
Testy przesiewowe (np. MMSE/MoCA) i ocena nastroju.
Badania krwi – żeby wykluczyć odwracalne przyczyny pogorszenia pamięci (np. niedobory, tarczyca).
Obrazowanie mózgu – zwykle MRI lub TK.
Diagnostyka neuropsychologiczna – pogłębione badanie funkcji poznawczych.
W wybranych sytuacjach: biomarkery (krew lub płyn mózgowo-rdzeniowy) i/lub PET.
W praktyce część pacjentów robi część badań prywatnie, bo czas ma znaczenie – szczególnie wtedy, gdy rodzina widzi szybki spadek funkcjonowania.
Stosuje się leki, które łagodzą objawy i mogą spowolnić pogorszenie funkcji poznawczych u części chorych:
inhibitory acetylocholinesterazy (np. donepezyl/rywastygmina/galantamina),
memantyna (zwykle w późniejszych etapach lub w terapii skojarzonej).
Wiele z tych leków jest w Polsce refundowanych, a wybrane preparaty mogą być też bezpłatne w ramach listy 65+ (zależnie od wskazań na recepcie).
Często potrzebne są leki i interwencje na: zaburzenia snu, lęk/depresję, pobudzenie, urojenia. To obszar, w którym kluczowa jest dobra opieka specjalisty – i bezpieczeństwo (szczególnie u osób starszych).
treningi poznawcze i terapia neuropsychologiczna,
fizjoterapia i ćwiczenia równowagi,
terapia zajęciowa,
wsparcie opiekunów (psychoedukacja, psychoterapia).
To właśnie tu bardzo często pojawiają się stałe koszty prywatne, bo dostęp w NFZ bywa ograniczony.
W UE dopuszczono lecanemab (Leqembi) pod ścisłymi warunkami dla wczesnego stadium choroby i wybranej grupy pacjentów. To leczenie wymaga kwalifikacji (m.in. potwierdzenia amyloidu oraz oceny ryzyka działań niepożądanych) i monitorowania. Równocześnie EMA odmówiła dopuszczenia donanemabu, wskazując na kwestie bezpieczeństwa.
W Polsce (na luty 2025 najczęściej oznacza to, że dostęp może być ograniczony, a koszty organizacyjne i diagnostyczne (kwalifikacja, badania, monitorowanie) potrafią być znaczące – nawet zanim pojawi się realna możliwość leczenia.
NFZ finansuje część świadczeń: wizyty w poradniach, część diagnostyki, hospitalizacje i część leków.
W praktyce jednak rodziny często dopłacają (lub finansują prywatnie) za to, co jest „wąskim gardłem” systemu: szybkie konsultacje, neuropsychologia, część badań, rehabilitacja i – przede wszystkim – opieka.
prywatna konsultacja neurologiczna: ok. 280–500 zł
konsultacja neuropsychologiczna / diagnostyka: ok. 210–650 zł (w zależności od zakresu)
MRI prywatnie (widełki rynkowe 2025/2026): ok. 490–2400 zł (zależnie od zakresu i kontrastu)
TK głowy prywatnie: często ok. 400–720 zł
badanie beta-amyloidu z krwi (przykładowa oferta): ok. 899 zł
PET/CT ze znacznikiem amyloidowym (przykładowy cennik): ok. 9 900 zł
Dla refundowanego donepezylu dopłaty potrafią wynosić kilkanaście złotych za opakowanie, zależnie od preparatu.
W praktyce miesięczny koszt leków (zależnie od schematu i chorób współistniejących) bywa „umiarkowany” w porównaniu z opieką – ale rośnie, gdy dochodzą leki na sen, nastrój, zachowanie.
Tu najczęściej pojawia się realne obciążenie finansowe:
opieka godzinowa (rynkowo): często ok. 50–60 zł/h
opieka całodobowa w domu (model z wynagrodzeniem miesięcznym): w praktyce często ok. 6 000–8 000 zł / miesiąc
prywatny dom opieki: zwykle ok. 5 500–9 000 zł / miesiąc, a w 2026 r. często wskazuje się ok. 6 000–10 000 zł / miesiąc (zależnie od standardu i lokalizacji).
Alternatywą bywa ZOL/ZPO (zakład opiekuńczo-leczniczy / pielęgnacyjno-opiekuńczy): pobyt jest odpłatny, zwykle 70% dochodu pacjenta, przy czym NFZ finansuje opiekę medyczną.
Poniżej przykładowe widełki, które najczęściej pojawiają się w rodzinach na różnych etapach choroby (kwoty orientacyjne, zależne od miasta, dostępności świadczeń i stanu pacjenta):
konsultacja neurologiczna (prywatnie) → 280–500 zł
diagnostyka neuropsychologiczna → 210–650 zł
MRI mózgu (prywatnie) → 490–2400 zł
TK głowy (gdy zamiast MRI) → 400–720 zł
biomarker z krwi (beta-amyloid) → ~899 zł
PET amyloid (wybrane ośrodki) → ~9 900 zł
leki (dopłaty + leki towarzyszące) → od kilkudziesięciu do kilkuset zł / mies. (zależnie od terapii i chorób współistniejących)
terapia / wsparcie neuropsychologiczne → 200–650 zł / wizyta
opieka domowa (kilka godzin dziennie) → 50–60 zł/h
opieka całodobowa w domu → 6 000–8 000 zł / mies.
prywatny dom opieki → 5 500–9 000 zł / mies. (często więcej w 2026)
ZOL/ZPO → 70% dochodu pacjenta (model odpłatności)
Najważniejsza obserwacja: w Alzheimerze koszty zwykle nie eksplodują jednorazowo, tylko rosną i kumulują się. Najpierw „dopłaty”, potem „kilka godzin opieki”, a potem stały nadzór. I właśnie dlatego rodziny tak często szukają finansowania na dłużej niż miesiąc czy dwa.
Pokryj koszty leczenia choroby - ZA DARMO
Jeśli choroba dotyczy Ciebie lub bliskiej osoby, nie musisz zostawać z tym sam/a. Wiele rodzin finansuje opiekę, rehabilitację, diagnostykę i bieżące wydatki przez zbiórkę pieniędzy online.
Na Pomagam.pl można założyć zbiórkę:
bez prowizji – 0 zł od wpłat i wypłat,
z możliwością wypłaty środków w dowolnym momencie.
Więcej o tym, jak założyć zbiórkę krok po kroku wraz z poradami, jak ją promować znajdziesz na naszym YouTube:
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!