
Szanowni Państwo,
Piszę do Was z ciężkim sercem i łzami w oczach. Niedawno uratowałam psa, który całe swoje życie spędził przy starej, spróchniałej budzie – przykuty łańcuchem, zapomniany przez świat, bez miłości, bez ciepłego słowa, bez nadziei. Gdy go zobaczyłam, wiedziałam, że nie mogę go tam zostawić. Obiecałam mu, że już nigdy nie będzie sam, że od teraz czeka go tylko troska, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. I tak zaczęło się jego nowe życie. Po raz pierwszy miał miękkie posłanie, pełną miskę, delikatne głaski, którym na początku nie ufał. Bał się, nie rozumiał, co się dzieje. Ale z czasem nauczył się, czym jest miłość. W jego oczach pojawiło się coś, czego nigdy wcześniej tam nie było – iskierka radości. Ale teraz ta iskierka gaśnie. Mój ukochany pies nagle zachorował. Przestał jeść, prawie nie pije, nie ma siły samodzielnie wstać. Każdego dnia widzę, jak słabnie, jak znika nadzieja, którą dopiero co odzyskał. Noszę go na rękach po schodach, patrzę w jego smutne oczy i moje serce pęka, bo nie wiem, co mu jest. Nie mam, jak mu pomóc. Najgorsze jest to, że nie mam pieniędzy na jego leczenie. Do końca miesiąca zostało mi kilka groszy to za mało na niezbędne badania i leczenie. Sama nie dam rady, dlatego błagam Was o pomoc.Nie chcę go stracić. Nie teraz, nie po tym wszystkim, co razem przeszliśmy. On wreszcie poczuł, że życie może być piękne – nie pozwólmy, by znów je stracił. Błagam Was wszystkich .Każde, nawet najmniejsze wsparcie, może uratować jego życie. Jeśli możecie pomóc – proszę, zróbcie to. Jeśli nie – proszę, udostępnijcie tę historię dalej. Może gdzieś tam jest ktoś, kto będzie w stanie go ocalić.
Z całego serca dziękuję każdemu, kto okaże serce.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.