Zbiórka Zulu prosi o pomoc - zdjęcie główne

Zulu prosi o pomoc

430 zł  z 1 800 zł (Cel)
Wpłaciło 11 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Mirosława Laskowska - awatar

Mirosława Laskowska

Organizator zbiórki

Kotami zajmuję się już bardzo długo. Najpierw na własną rękę potem pod szyldem fundacji a od trzech lat kiedy to opuściłam fundację został mi po niej "spadek", na którego nie ma miejsca.  Dużo kotów od mnie znalazło swój domek, nawet te po zapaleniu otrzewnej. Ale nadal leczę Mikę i mam 15 kotów którymi trzeba się zajmować w tym kotka z 5 maluchami znaleziona pod blokiem. Może pamiętacie Dextera,Prado,Arcziego, Tycjana, Pusię,Dymka, Tercetkę,Rudzika,Rifiego, Karlę i ostatnia jest Mika to są kotki którym pomogłam utrzymać życie. Nie sądziłam że taki weteran jak Zulu ,który jest u mnie od czterch lat, z dwukrotną próbą adopcji, przysporzy mi kolejnych problemów.

Zaczęło się trzy tygodnie temu,zauważyłam że Zulu ma problemy z sikaniem. Kuca co chwila, obchodzi wszystkie kuwety a nie ma śladu moczu . Podałam mu nospe i furagine, co u niego to graniczy z cudem bo wszystko zniesie ale nie podawanie do pyszczka. Drapie ,gryzie ,rzuca się jak ryba w wodzie ,oczywiście nie obyło się bez mojej kontuzji, pazurem zostawił swój ślad tak że nie mogłam zatamować krwi,chyba trafił w żyłę.

Niestety jego objawy bardzo mnie zaniepokoiły i na drugi dzień pojechałam z nim do lekarza. Miał zrobione USG na którym wyszło że ma dużo piasku w pęcherzu a i wyniki miał podwyższone.

Dostał antybiotyk,steryd I miałyśmy nadzieję że to podziała . Ale jak robił po kropelce tak na drugi dzień nie robił już wcale tylko kucał i nie mógł się załatwić. Ponowna wizyta u naszej Dorotki i okazało się że stało się to co najgorsze, zatkał się . Musiał mieć podaną lekką narkozę aby można było go odetkać , prawie dwie godziny trwało zanim udało się przebić do pęcherza,ale się udało więc była nadzieja że będzie tylko lepiej. Przy tym wszystkim kochana kocina straciła zupełnie apetyt,musiał dostawać kroplówkę i tabletkę na apetyt ale niestety wymiotował to ci udało mu się zjeść. Ale na ty  to się nie skończyło biedactwo na trzeci dzień ponownie miał problem z sikaniem.  Wizyta u lekarza i ponowne zatkanie cewki. Kolejna godzina przepychania i decyzja o wszyciu cewnika . Tak biedactwo chodziło dwa dni tylko zmieniałam mu pampersy i podkłady a że był w kołnierzu to utrudniało mu też jedzenie. UrinoVet Cat, antybiotyk , nos-pa,kroplówka ,omnic na rozszerzenie cewki i gabapentyna na wyciszenie zaczęły pomagać. Po dwóch dniach miał wyjęty jednak cewnik i na szczęście to pomogło bo chociaż z krwią ale sikał wszędzie gdzie popadło . Myślałam że to już koniec niespodzianek ale niestety. Zulu po gabapentynie którą przyjmował stał się bardzo spokojny i trochę kołowaty i tego felernego dnia chciał wskoczyć na 30 centymetrowe pudełko Felixa a że był słaby to nie dał rady tylko osunął się na podłogę. Wieczorem zaczął kuleć na prawą tylną łapkę ale myślałam że może sobie coś nadwyręża lecz na drugi dzień już nie mógł stawać na tej łapce tylko trzymał ją w górze i widać że go boli. Wizyta u lekarza i decyzja o zrobieniu RTG no i wyszło że ma złamaną główkę kości udowej przy panewce. 

Lekarz powiedział że potrzebna jej niestety operacja aby mógł wogóle chodzić. Załamałam się, jak to możliwe. Przypomniało mi się że po jednej z adopcji zabrałam go z niesprawną właśnie tą łapką i wtedy to było pęknięcie, gdzie pani nie wiedziała dlaczego to się stało bo tylko mu lekko nadepnęła na łapkę, ale lekarz nie kazał nic robić że to się zrośnie . I widocznie teraz, kiedy był osłabiony i nie mógł się obronić przed upadkiem z tego cholernego pudełka to widi żnie osłabiony a kość po tym pęknięciu po prostu się złamała.

Zulinek już po operacji ,miał ją w czwartek. Dziś niedziela i jest coraz lepiej,dostaję cały czas antybiotyk i przeciwbólowe ale po mału zaczyna na nią stawać. I najważniejsze też że zaczął jeść.Mam nadzieję że teraz będzie już coraz lepiej. Jednak nazbierało się trochę kosztów na które mnie po prostu nie stać przy tyłu kotach . Sama operacja 750 zł a jeszcze zadłużenie po leczeniu pęcherza .Więc kochani liczę na waszą pomoc ,chociaż wiem że idą święta . Proszę nie zostawiajcie mnie z tym samej.


430 zł  z 1 800 zł (Cel)
Wpłaciło 11 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Mirosława Laskowska - awatar

Mirosława Laskowska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 11

Jolanta - awatar
Jolanta
100
Iwona - awatar
Iwona
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Daga - awatar
Daga
50
Aneta Statkiewicz - awatar
Aneta Statkiewicz
50
J.S.Ł. - awatar
J.S.Ł.
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Wiktoria - awatar
Wiktoria
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Animals

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

Animals

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl