Krystyna Pejda
Z przykrością muszę poinformować, że Zgredek w nocy odszedł. Zadecydował o tym sam. My tylko pomogliśmy z panią doktor skrócić jego agonię. Ostatnie chwile życia spędził z Parszywkiem a później w ramionach moich i mojego brata.
Dziękuję Wam za wsparcie i wpłaty.
Teraz walczymy już tylko o komfort i zdrowie Parszywka który trzyma się super i jest bardzo dzielny.












