

Mam na imię Robert.W 2004 roku zachorowalem na zakrzepicę żył głębokich.Podjęte leczenie zakończyło sie porażką i w 2004 roku amputowano mi lewa nige.Po amputacji.w dalszym ciaągu kontynuowałem leczenie,które równiwż okazało sie nieskuteczne i w 2009 roku, na tej samej wysokości amputowano mi drugą nogę.Aktualnie poruszam sie na wózku.Z powodu braku ruchu nabawiłem się kolejnych dolegliwości-przepukliny kręgów szyjnych ,która skutkuje drętwieniem rąk oraz kolejnymi silnymi bólami.Codziennie zmagam się z bardzo silnymi bólami fantomowymi,na które przyjmuje ogromne ilości opiodowych leków przeciwbólowych.Dawki,leków które zmniejszaja ból są ta tak duże.że powoduja senność i utrate kontaktu z rzeczywistością.Tymczasem mam ośmioletniego syna,który jak każde dziecko potrzebuje ojca, . Chcę aktywnie uczestniczyc w jego życiu,wspierac i kierować jego jego rozwój.Nie chcę czuć się jak roślina,nafaszerowany opioidami, które oprócz totalnego przymulenia i senności nie likwidują silnnych bóli fantomowych.Po trzech miesiącach ograniczenia rodzinie wszystkiego udalo mi się zebrać pieniądze na wykup recepty na MM ,która niestety nie jest refudowana.Dopiero po jej zastosowaniu poczułem ponownie.na czym polega życie bez bólu.Życie w pełnym kontakcie z rodziną , z synkiem , który tak bardzo mnie potrzebuje.Wszystkich ludzi dobrej woli , proszę pomóżcie mi funkcjonowac bez bólu i aktywnie uczestniczyć w życiu mojego dziecka.Prosze o wsparcie leczeniu lekiem , który, jako jedyny pomaga mi świadomie przeżywac każdy dzień.Z powodu niepełnosprawności nie mam możliwości podjecia pracy,aby móc uzbierac na wykupienie kilejnych recept na susz konopny.Pomożecie Mi!!!


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.