
Kochani, wychowałam się na wsi. Od małego dziecka towarzyszyły mi zwierzęta. Tata miał konia którego jak większość ludzi na wsi wykorzystywał do prac polowych. Moim obowiązkiem a zarazem i przyjemnością było wyprowadzenie i przyprowadzenie konia na pastwisko. Majac do czynienia z tym cudownym zwierzęciem pokochalalam je z całego serca.
Niestety w dorosłym życiu zamieszkałam w bloku i bezpośredni kontakt z konmi się skończył. Jezdzilam do stadniny zeby byc jak najblizej tych pięknych zwierzat lecz to juz nie było to samo.
Los jest jednak przecudowny i postawił na mojej drodze człowieka- męża który kocha konie tak samo jak ja.
Dysponując ogromną łąką i zapleczem stajennym podjęliśmy decyzje ze bedziemy kupowac konie które byly zanoedbane, chore i trzymane w skrajnie nieodpowiedzialnych warunkach żeby u nas dożyły cudownej starości.
Udało nam się wykupić 3 kucyki i 4 konie zimnokrwiste. Chciałabym jeszcze pomóc kilku zwierzętom lecz niestety przerosły mnie możliwości finansowe.
Chcielibyśmy prosić ludzi dobrej woli o wpłatę choćby 5 zł. Wiem ze to jest niewiele ale razem mozemy wykupic jeszcze kilka koni ktore są przeznaczone na rzeź, a ja my im damy drugie zycie i nasza miłość.
Konie potrzebują owsa i siana do jedzenia a to nam się kończy. Idzie zima i nawet nie chce myśleć co będzie dalej. Słomę na podsciólkę mamy, ale gorzej z pokarmem.
Może powinnam to napisać ładniej i bardziej elokwentnie ale jestem normalną kobietą która dobro zwierząt przekłada ponad swoje
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!