
Kochani, zabieramy kolejne koty, choć wiemy, że to ponad nasze siły.

Zmarł właściciel, zwierzęta zostały same. Trzy kotki i jeden kocurek. Jedna z kotek ma około 12 lat, jest w najgorszym stanie. Ta zima, zwłaszcza bez opieki- mogłaby być jej ostatnią zimą.
Wszystkie koty musimy odrobaczyć, odpchlić, zrobić im badanie krwi, testy FiV, FeLV oraz kastracje.
Chcemy znaleźć im ciepłe domy.
Oczywiście, pomoc zawsze wiąże się z kosztami, z kosztami na które nie możemy sobie już pozwolić. Ledwo wiążemy koniec z końcem. Pod opieką fundacji mamy obecnie prawie 200 zwierząt, koszty utrzymania są coraz większe a do tego dochodzą wciąż rosnące faktury weterynaryjne.
Dlatego bardzo prosimy o pomoc. Nawet najmniejsza wpłata jest dla nas niezwykle ważna.

Koty zostały zabezpieczone są już pod naszą opieką, wszystkie są mocno zapchlone. Mają wszoły i brzydką sierść.

(Starsza koteczka Babka Wiola)

(Mama z córką - Wiesia i Agatka)

(Nieufny jeszcze Wilanowy Dziad)
Jutro koty trafią do gabinetu weterynaryjnego. Będziemy informować na bieżąco o ich stanie. W najgorszej kondycji jest starsza Wiola, kocia mama Wiesia też brzydko charczy. Trzymajcie kciuki za uratowaną kocią rodzinę.
Na miejscu zabezpieczyliśmy również psa, który żył w gospodarstwie od lat, ma schronienie, zostawiliśmy też jedzenie. Są osoby, które będą dokarmiać.
Chcemy znaleźć dla niego dom, bezpieczny dom. Najlepiej z dobrze zabezpieczonym ogrodem. Chłopak całe życie biegał luzem. Będzie potrzebował trochę czasu aby przywyknąć do kanapy. Ale z doświadczenia wiemy, że szybko ją pokocha.
Ślicznie prosimy o pomoc
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!