
Hej! Mam na imię Agnieszka i mam 18 lat. Zawsze byłam dzieckiem, które miało wszystko, czego potrzeba do szczęścia – kochającą rodzinę, dom pełen ciepła i beztroskie dzieciństwo. Każdy dzień był pełen radości, a przyszłość wydawała się jasna i spokojna .Wszystko zmieniło się, gdy skończyłam 11 lat.
Mój tata miał poważny wypadek samochodowy. W jednej chwili nasz świat się zawalił. Zamiast śmiechu w moim domu zapanował strach, zamiast beztroski – niepewność. Już nie czułam się tym samym szczęśliwym dzieckiem. Straciłam poczucie bezpieczeństwa, a smutek stał się moim codziennym towarzyszem. Gdy moje koleżanki bawiły się lalkami, ja próbowałam przetrwać każdy dzień starając się być silna. Czasami nie dawałam już rady. Mając 11 lat uświadomiłam sobie, jak bardzo kolorowe życie może zmienić się w jeden wielki koszmar w jedną chwilę. Nie miałam miejsca w którym czułabym się dobrze
Aż pewnego dnia poznałam Jego. Konia, który stał się moim przyjacielem, ukojeniem i ucieczką od wszystkiego, co bolało. Przy nim czułam spokój, którego nie dawało nic innego. Rozumiał mnie bez słów, a ja rozumiałam jego. Spędzaliśmy razem każdą wolną chwilę, tworząc więź, której nie da się opisać.
Los znów postanowił mnie doświadczyć. Po kilku latach ktoś mi go odebrał. Wyjechał do Czech. Nie zdążyłam się nawet pożegnać. Straciłam nie tylko ukochanego konia, ale też część siebie. Została pustka, której nic nie mogło wypełnić. Tęsknię za nim każdego dnia. Marzę, by powiedzieć mu ostatni raz, jak bardzo go kocham. Żeby był świadomy że mnie uratował. W każdy możliwy tego sposób znaczenia
Dziś walczę, by znów odnaleźć ten spokój. Tworzę zbiórkę, by spełnić swoje marzenie – kupić własnego konia i zapewnić mu najlepsze warunki. Chcę stworzyć mu dom, w którym nigdy nie zazna krzywdy, i odzyskać to, co kiedyś mnie uratowało. Wciąż się ucze, chodzę do liceum i nie łatwo pogodzić pracę ze szkołą. W mojej okolicy szukają osób tylko na pełen etat.
Każda najmniejsza pomoc to krok bliżej do tego marzenia. Jeśli możesz, wesprzyj mnie – pomóż mi odzyskać szczęście, które kiedyś znalazłam w końskich oczach. Jestem wdzięczna z całego serca za każdą złotówkę, wychodzę z założenia że dobro wraca z podwójną siłą, do ciebie też wróci! Wierzę w moc tik toka. Pomóżcie mi.. blagam..
Dziękuję, że jesteś tu i czytasz moją historię.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.