
Jestem wolontariuszką "przy wojnie". Zbieram pieniądze na Maxima. Nieletni, samotnie trafił do Polski. Chłopak z problemami. Rodzina odwróciła się od niego. Nie ma w tej chwili żadnego wsparcia od bliskich. Wspieramy go: doładowując telefon, przekazując tygodniówkę, jeżdżąc w odwiedziny do MOW Gostchorz i Wojnów (okolice Siedlec), zabierając na przepustki do Warszawy, zabierając do lekarzy. Próbujemy zorganizować dla niego wyjazd wakacyjny. Na co pójdzie hajs, który wpłacisz? Na maść na pryszcze, na bilety po mieście, na obiad, picie, chipsy, lody, na benzynę, na kajaki, na bilety do muzeów i na koncert, a w końcu może na jakiś sensowny młodzieżowy obóz z terapeutą.
Maxim ma 15 lat, kocha świat, ludzi i punkrocka. Jest ciekawski, kontaktowy i entuzjastyczny. Lubi się dobrze ubrać (na czarno), uwielbia psy, łatwo się zakochuje, nienawidzi siedzieć w zamknięciu, uwielbia włóczyć się po mieście. Czyta książki i uczy się grać na gitarze. Pragnie poznawać świat, chce zostać w Polsce. Pomóżcie nam pomagać Maximowi.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!