
Cześć, jestem Charlie. Mam w listopadzie 18 lat. Mieszkam w Zakopanem, ale mam w planach przeprowadzić się po urodzinach do mojej dziewczyny. Mieszka w Lesznie. Jestem osobą transpłciową mieszkającą obecnie w transfobicznej rodzinie przez co doskwiera u mnie duża dysforia płciowa i depresja. Jedyne wsparcie jakie mam to w mojej dziewczynie, która stara się jak może, aby mi pomóc. Na ten moment szukam pracy by zarobić jakieś grosze przez przynajmniej miesiąc przed przeprowadzką, lecz problemem jest to, że i tak nie będzie nas stać na mieszkanie z dala od naszych rodziców. Zakopane to bardzo transfobiczne miasto (wiem z doświadczenia), gdzie ludzie w ogóle nie rozumieją tego co się dzieje z człowiekiem, nie interesują się co czuje lub z jakimi problemami musi się zmagać. Moja mama mówiła mi wiele razy, że może ktoś pomoże mi z tego wyjść, np moja dziewczyna. To co moja mama robi jest okropne. Spowodowała atak paniki u mojej dziewczyny mówiąc o tym, że zawsze będę tylko jej córką. Starałem się jak mogę, aby może moja mama zmieniła zdanie. Starała się mnie zrozumieć lub przynajmniej to tolerować. Dołączyła nawet do grupy na Facebook’u wspierającą rodziców osób transpłciowych. Jedyne co z tego wyniosła to, że u mnie może to się zmienić. Krzyczała mi w twarz, że nigdy nie dopuści, abym mógł zacząć terapię hormonalną i nawet chciała wyrzucić mój binder. Przez moją mamę cierpię i każdego dnia staram się nie odebrać sobie życia. Staram się myśleć o tym, że jeśli wszystko się ułoży i będzie stać mnie na mieszkanie to będę mógł w końcu oddalić się od matki. Moja dziewczyna chodzi na praktyki przez co nie zarabia tak wiele. Rodzice mojej dziewczyny wcale lepsi od mojej rodziny nie są, dlatego razem chcemy znaleźć mieszkanie i w końcu żyć na nowo bez traum, ataków paniki, stresu spowodowanym przez rodziców i bez łez spływających nam po policzkach bo tylko ktoś z nas rozbił talerz lub wyraził swoją opinię. Każda wpłacona złotówka się dla nas liczy, aby zacząć lepsze życie jako MY. Moja matka niestety nie wspomoże mnie finansowo, ani ojciec. Tak samo rodzice mojej dziewczyny. Dla moich rodziców to tylko faza i że mi przejdzie. Nie chcą tego zaakceptować i sądzę, że raczej nigdy tego nie zrobią. Po osiemnastce mam jeszcze w planach zacząć tranzycję, zmianę dokumentów itp. Na ten moment szukam mieszkanie w Lesznie ze względu na 2 lata praktyk jakie zostały mojej dziewczynie. Są dla niej ważne, aby mieć zawód. Niestety ceny nas tak przerastają, że chcemy przynajmniej uzbierać 3 tyś. do okolic 5/6 listopada. Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc. W ramach podziękowania mogę nawet wykonać jakiś rysunek na życzenie.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!