


Puste brzuchy to smutne brzuchy. Od wielu lat pod opieką mam stado kotów wolno żyjących. Ilość się zmienia. Siedem lat temu było ich ok 30. Cześć znalazło domy, część niestety zginęło. Została stała gwardia dzikusów, która nie nadaje się do adopcji. Nie znaczy to, że jest gorsza. One też potrzebują jedzenia, uwagi i opieki i myślę, że mają to czego pragną. Przez ostatnie lata wywalczyłam dla stada ciepłe budki i szacunek wśród mieszkańców osiedla, bo na początku kolorowo nie było. Koty traktowane były jako zło konieczne, aktualnie może nie ma miłości, ale nikt nie myśli ich krzywdzić.
Kolejny raz zabieram na karme dla pozostałego stada, która jeśli ilość nie ulegnie zmianie powinna starczyć na ok 3 miesiące. Proszę o wsparcie, udostępnienie, grosik. Za wszystko bardzo dziękuję
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.