
UWAGA! WAŻNE!!! PROSZĘ O POMOC!!!
Moja przyjaciółka jest w bardzo trudnej sytaucji zarówno finansowej, jak i rodzinnej. Przedstawię jej historię:
X ma prawie 19 lat, mieszka z mamą i ojczymem. Od zawsze mieli dobry kontakt, świetnie się dogadywali, ale miesiąc temu jej matce kompletnie odbiło. Zaczęła wyzywać X od najgorszych córek, mówiła że zniszczyła jej życie, że sama żałuje że cokolwiek dla niej robiła. Porównała ją do swojego byłego męża, który kiedyś męczył ich psychicznie, regularnie podcinał sobie żyły przy X (nawet gdy miała 8 lat), robił burdy po pijaku i jest zboczeńcem. Nikt nie wiedział, że dzieje się coś złego, bo X była manipulowana.
Matka każe spać X w kuchni i zabrania jej wchodzić do pokoju (mają jeden wspólny). Ojczym nie reaguje, mimo że zawsze był bardzo spoko osobą. Prawdopodobnie odpowiada mu sytaucja, że jego partnerka skupia się teraz na nim, a nie na córce.
Co najlepsze, X nie zrobiła NIC złego.
Przyjaciółka jest po operacji, wycięli jej jeden jajnik. Jak się okazało, ma też nowotwór w tarczycy. Matka powiedziała jej, że teraz ma to, na co zasłużyła. Traktuje ją jak śmiecia. Sama wyjeżdża ze swoim partnerem codziennie na działkę, gdzie sobie odpoczywają i to z kilkoma osobami. A X od miesiąca siedzi w domu. Płacze non stop, kontakt ma jedynie ze swoim chłopakiem telefonicznie i z koleżankami na wideo. Gdy ojciec jej chłopaka, w poniedziałek wielkanocny przyjechał pod jej dom, żeby zabrać X na spokojne święta (tak, wie że to zabronione. Były tam dwie osoby, ale mimo wszystko wie że jest zakaz), jej matka przed samym wyjściem zadzwoniła na policję i powiedziała o tej sytuacji, żeby zatrzymać córkę w domu. Dodatkowo napisała do jej chłopaka, że zniszczył im rodzinę, gdzie wcześniej sama mówiła, że jest fajny i nawet wzięła go na działkę.
Kilka dni temu mama powiedziała X, że żałuje, że dawała jej jakiekolwiek pieniądze, że nie dostanie od niej nic na studia (mimo że zbierała na to hajs od lat,chce wydać go na jakiś domek czy działkę; mówi że jak córka chce od niej cokolwiek otrzymać, to niech ją poda do sądu), że nie będzie dawała jej nawet hajsu na jedzenie czy badania. X ma teraz pustą lodówkę, a jej mama z ojczymem jeżdżą sobie na działkę z siatkami zakupów. Kumpela otrzymuje alimenty od ojca, ale z tego z wszystkiego zostało jej 60zł do końca miesiąca, bo resztę wydała na wizyty u lekarza i na hormony, żeby je uregulować po operacji.
Dodatkowo matka z ojczymem chcą najprawdopodobniej sprzedać mieszkanie, a X nie będzie nigdzie zameldowana. Nie będzie miała sie gdzie podziać, bo jej chłopak mieszka z babcią, która boi się koronawirusa i nie chce obcych w domu. Matka nastawiła babcię X przeciwko niej. Psiapsia nie ma bliższej rodziny. Do ojca nie pójdzie, wiadomo dlaczego. Ja i koleżanki będziemy mogły jej zapewnić mieszkanie u nas w domach, ale też nie wiadomo na jak długo.
Ma odłożone oszczędności, które wystarczą jej na dwa miesiące wynajęcia stancji. Nie jest teraz w stanie pracować, bo koronawirus, no i jest słaba po operacji.
BARDZO PROSZĘ O POMOC
Jeśli możecie, wpłaćcie chociaż kilka złotych, żeby moja przyjaciółka miała pieniądze na jedzenie i na lekarstwa ;_;
Zamieszczam link do zbiórki.
Jeśli macie pomysł, poradźcie, co można zrobić w tej sytaucji, bo jesteśmy załamane.
Nie zamieszczam danych koleżanki, bo nie chcę, żeby inni wiedzieli, że chodzi o nią. I jeszcze raz, bardzo proszę o pomoc :(


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.