
Jesteśmy mieszkańcami Osiedla Dębowego w Kaliszu. Zostaliśmy oszukani przez dewelopera, który zostawił nasze osiedle nieukończone. Zostaliśmy pozostawieni z długami i bez mieszkań. Budowę kończyliśmy na własną rękę i przy pomocy osób o dobrych sercach. Tą zbiórka chcemy pokazać, że trzeba pomagać innym,ponieważ dobro wraca! Sami tej pomocy doświadczyliśmy i chcemy także ją nieść dalej!
Chcemy uzbierać dla pewnej rodziny zastępczej pieniądze na wyjazd wakacyjny dla ośmiorga dzieci! Rodzinę poznaliśmy osobiście, zbierając dla nich środki sdo prania. Wiemy z jakimi problemami trudnościami się zmagają ( a jest ich bardzo wiele).
Pani Aneta i Pan Sylwester prowadzą od 11 lat mały rodzinny Dom Dziecka nad Stawem niedaleko Stawiszyna w województwie wielkopolskim. Oto wiadomość od Pani Anety:
"Witam serdecznie. Jeszcze raz bardzo dziękujemy wszystkim za już przeprowadzoną zbiórkę tak bardzo potrzebnych i istotnych dla nas w codziennym życiu rzeczy. (...) Oboje z mężem od 11 lat prowadzimy rodzinny dom dziecka, pomagamy przy lekcjach, wspieramy, budujemy na nowo dziecięce poczucie wartości, leczymy z ran zewnętrznych z którymi zdarzało nam się dzieci przyjmować jak i wewnętrznych które najdłużej się leczą. Przyjeliśmy rodzeństwo chłopców gdzie trzyletni karmił, dbał i dzielił się wszystkim co miał do jedzenia zawsze najpierw ze swoim młodszym 1,5 letnim bratem. Nigdy nie zjadł pierwszy zawsze pytał czy dla brata też wystarczy. W domu rodzinnym chłopcy przeżyli taki głód że póżniej bardzo długo wychodzili ze stanu tak zwanego chomikowania na zapas. Przez pierwsze dni /miesiące wykradali jedzonko pozostawione przez nas by mieć poczucie że kolejnego dnia nie będą głodni. Niestety bywało i tak że wykradali co się dało z naszej przydomowej spiżarni typu surowe ziemniaki, warzywa czy cebulę którą zjadali jak jabłko. Każde nowo przyjęte dziecko to nowa trudna historia z którą trzeba się zmierzyć. Nowe serduszko które trzeba posklejać i sprawić by na nowo uwierzyło w dobro i miłość. W sumie mamy ósemkę dzieci dwie biologiczne dziewczynki które jak zaczynaliśmy 11 lat temu naszą historię z rodzicielstwem zastępczym same były maleńkie, trzecia dziewczynka już przez nas adoptowana która była pierwszym przyjętym dzieckiem i pięciu chłopców w pieczy zastępczej jeden 6 latek, jeden 8 latek, jeden 9 latek i dwóch 10 latków. Trzech chłopców posiada orzeczenia o niepełnosprawności intelektualnej dlatego wymagają od nas więcej pracy i zaangażowania. Przy pomocy lekarzy, specjalistów, logopedów, nauczycieli wyprowadzamy dzieciaki na prostą. Czas, wspólne zabawy, regularne posiłki i miłość to najlepsze lekarstwo. Staramy się również rozwijać ich pasje i zainteresowania. Jeden z chłopców uwielbia grać w piłkę, dwóch to prawdziwi wędkarze jeżdzą na zawody zdobywają puchary i medale. Jeden chłopiec lubi malować a nasz najmłodszy zastępczy synuś to prawdziwy pasjonat traktorków i przeróżnych maszyn rolniczych. Ale dzieci rosną ich potrzeby również i bywa że czasem jest po prostu trudno. Chcieli byśmy dać tym dzieciakom jak najwięcej dlatego w maju 2023 roku po raz pierwszy zgłosiliśmy się na stronę domydziecka.org. Taka zbiórka środków do prania, żywności z długim terminem jaką otrzymaliśmy od państwa ostatnio to naprawdę ogromna pomoc. Czasem trudno sobie wyobrazić jakie ilości produktów są potrzebne do ugotowania obiadku do upieczenia ciasta ile chemii do prania , sprzątania czy produktów do kąpieli potrzeba dla takiej gromadki. Ile rzeczy do ubrania, butów a we wrześniu przyborów szkolnych. Obecnie zbieramy na wakacyjny jedyny na jaki możemy sobie tak naprawdę pozwolić wyjazd dla dzieci które uwielbiają morze. Chcemy by i one wiedziały co oznacza smak wakacji. To jedyny czas w którym nie gotujemy tylko chodzimy do restauracji. Niestety sam pobyt nad morzem bardzo zdrożał a dojazd na dwa samochody bo inaczej się nie mieścimy to również nie mały koszt. Dlatego będziemy wdzięczni za każdą pomoc, za każde wsparcie. Każda złotówka, dmuchaniec, klapeczki czy spodenki to wsparcie które zbliża nas do wyjazdu".
Pani Aneta jest mama na medal i zasługuje na nasze uznanie. Jak ostatnio odwiedziliśmy jej rodzinę, to skradli nasze serca, że chcemy zrobić dla nich coś jeszcze. Państwo Aneta i Sylwester Pawłowscy naprawdę są bardzo zajęci opieką nad ósemką dzieci, zagonieni codziennością, nie mają aż takiej odwagi ani czasu by organizować zbiórki.
Postanowiliśmy,że uzbieramy kwotę 4500 zł na wakacyjny wyjazd dla dzieci nad morze! Myślę,że ich radość i dziecięce uśmiechy będą największą nagrodą za uzbierana kwotę! Liczy się każda złotówka!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!