
Ciężko pracując upadłem z całej siły na ziemię. Nie podniosę się juz z tego sam.
Dzień dobry
Znalazłem się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Jestem ojcem dwójki dzieci który chciał zarobić pieniądze na spłatę kredytu na mieszkanie. Prowadziłem działalnośc jako jednoosobiwa firma wykonując prace wykończeniowe. Wykonywałem zlecenia małe. Skusiłem się na ofertę od spółdzielni na wyremontowanie klatki schodowej w kamienicy która została wybudowana 1898. Okazuje się że to był błąd podjęcia takiej pracy, nie mając do tego odpowiedniej ekipy. Z racji tego że było dużo m² cieszyłem że bedzie duzo kasy a teraz jest dużo problemów. W skrócie : wszystko było pod górkę. Pracy 3x więcej w porównaniu do wyceny, remont przedłużył się o 3 miesiące. Straciłem na tym 40 tysięcy do tego pracowałem pół roku za darmo. Wpadłem w pętle zadłużeń biorąc chwilówki oraz Pożyczki bardzo drogie w parabankach. Jeżeli nie zdobędę pieniędzy odbiorą mi samochód który zastawiłem i komornik odbierze mieszkanie.
Błagam o pomoc. Jeżeli dostanę pomoc to gdy juz odrobię się w życiu to będę się odwdzięczał wpłatami do końca życia. Jeżeli nie dostanie pomocy to ja niewiem co będzie. Nie mogę już sobie dać z tym radę.
Kwota zadłużenia to około 100000zł.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!