KOTYlion z miłości do kotów
Ryszard, nasz Rysiu ❤ bardzo prosi o wsparcie, a my razem z nim ❤
Są takie koty, które zostają z nami na zawsze, a domy znajdują wśród naszych wolontariuszy. Bo to są koty niedadopcyjne😢
Kiedy Ryszard trafił pod nasze skrzydła, był rok 2021. Przerażony, z wyrwanym ogonem biegał po ulicy. Wymagał szybkiej interwencji chirurgicznej i opatrzenia dolnego odcinka kręgosłupa po stracie ogona. Pomimo naszych doświadczeń nikt nie spodziewał się, że zostanie
z nami na zawsze.
Ot, śliczny, rudy, bezogonkowy kocurek.
Miało być prosto. Niestety...
Rysio najpierw miał problemy z oddawaniem moczu. Wdrożona diagnostyka i leczenie nie przyniosło efektów. Dopiero po 2 latach okazało się, że to nie tylko problem z porażonymi w wyniku urazu nerwami kręgosłupa, powodujące problemy z wypróżnianiem, ale jeszcze kamienie w pęcherzu😢!
Został zoperowany.
Z czasem pojawiły się jednak coraz częstsze problemy
z oddawaniem kału, coraz częstsze lewatywy, coraz więcej nagłych wizyt w lecznicach całodobowych.
Diagnoza nie jest optymistyczna: uszkodzenie nerwów spowodowane wyrwaniem ogona, które postępuje.
Ryszard wymaga karmy specjalistycznej, leków
i suplementów. Potrzebuje bardzo rozszerzonej diagnostyki pod kątem neurologicznym. Badań i leków, których na tę chwilę dom nie ma. Dotychczasowa diagnostyka, wizyty wet w trybie pilnym pochłonęły już krocie.
Na Renatę i Janusza zawsze możemy liczyć, koty pod naszymi skrzydłami również.
Prosimy, nie zostawiajmy ich samych ❤








