
Jestem koleżanką mamy Przemka Kluczyka. Przemek ma 35 lat. Mieszka w niewielkiej wsi Konopne koło Werbkowic.W poszukiwaniu lepszego jutra Przemek wyjechał do Szwajcarii. Wracając do Polski został napadnięty i brutalnie pobity przez nieznanych sprawców. Został przejechany samochodem po nogach.Stracił wszystko co miał przy sobie.Obudził się w szpitalu, nie wie ile dni był nieprzytomny. W Szwajcarii rozpoczęła się dramatyczna walka o uratowanie jego nóg. Niestety musiano je obie amputować.Przemek przeszedł 6 operacji ( w tym operację łokcia). Do domu wrócił po kilku miesiącach w protezach podarowanych przez Szwajcarów. Musi się uczyć życia w nowej rzeczywistości. Ludzi o dobrym sercu, Przemek prosi o wsparcie. Pieniądze chce przeznaczyć na rehabilitację i poprawę warunków bytowych Bardzo chciałby pomóc mamie Basi w założeniu centralnego ogrzewania w domu.
Nie jestem spokrewniona z rodziną Przemka ale on i jego najbliżsi wiedzą o zbiórce i zgadzają się na nią.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!