
Cześć, jestem Molly, kochanym pieskiem mojej pani, która pięć lat temu zabrała mnie ze schroniska w Gdyni, to był bardzo szczęśliwy dzień. Nie przysparzałam nigdy kłopotów i zawsze byłam grzeczna. Chodziłyśmy na spacery po lesie, nad jeziorem, nad morzem. Pani zabierała mnie pod namiot, na wycieczki, wyjazdy i różne podróże mniejsze bądź większe. Niestety z dnia na dzień okazało się, że mam 5 cm guza na śledzionie. Pani płakała a ja nie umiałam jej pocieszyć bo byłam słaba. Teraz mam ciut więcej siły bo pan weterynarz daje mi zastrzyki ze sterydów. Koniecznie muszę mieć operację, która dużo kosztuje a pani jest ze mną sama i krucho u nas z pieniążkami. Pomyślałyśmy o zbiórce na moją operację. Wiemy, że jest Was dużo, Was ludzi o pięknych sercach. Liczymy na Waszą pomoc. Dziękujemy kochani ♥️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!