
Piątek wieczór - telefon.
Dzwonią dziewczyny z KIOZu - ratujcie! Mamy interwencję, trzeba zabezpieczyć kilkanaście kotów i kilka psów, nie mamy gdzie!!!
Karolina i Patrycja zapakowały wszystkie transportery, jakie mamy i popędziły do Łochowa pomóc.
To, co zobaczyły, przerosło ich oczekiwania.
W domu nie dało sie przejść, brud, robactwo, śmieci. I w tym wszystkim 11 kotów i psy.

Dziewczyny zapakowały wszystkie koty i zabrały do kociarni.

Na szczęście mamy jedną potrójną klatkę w izolatce. Szybkie przenosiny i wszystkie koty zostały zabezpieczone w tej klatce.
Ale co dalej? Nie stać nas na te 11 kotów, nie mamy też miejsca, a nie mogą w jedenastkę mieszkać w klatce, nawet jeśli dużej.
Na szczęście nie jesteśmy sami. Kocia Dolina z Inowrocławia i Stukot z Bydgoszczy zajęły sie 5 kotami, zostało nam ich sześć.

Są odwodnione, wychudłe, ze zmianami skórnymi. Są przy tym miziaste, lgną do człowieka.
Ale są chude, brudne, niektóre chore.
Nie wiemy jeszcze, co wykaże dokładne badanie krwi. Tu mogą nas czekać niezłe niespodzianki (oby nie).
Chcemy je postawić na nogi i znaleźć im najlepsze na świecie domy.
Potrzebujemy na to pieniędzy. Karma, odrobaczenie, leczenie, badania.
Sami nie damy rady. Dlatego Prosimy Was o pomoc.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!