Ta zbiórka została zakończona, ale możesz ją w każdej chwili wznowić.Wznów
Małgorzata Wołosiuk - awatar

Małgorzata Wołosiuk

Organizator zbiórki

Mam na imię Małgorzata. Od 2011 wraz z mężem prowadzimy dom tymczasowy dla kotów. Przez ten czas znalazłam dom dla ponad setki kotów. Nie jestem „zbieraczem”, domów szukam aktywnie i prędzej czy później prawie każdy kot z mojego domu tymczasowego swój dom znajdzie. Żeby cały czas pomagać do nowych domów oddajemy także te najbardziej ulubione koty tymczasowe. Dla ich dobra. I dla dobra kolejnych bied, które trafiają pod nasz dach. 

Nasz dom tymczasowy rozpoczął swoją działalność słodko-gorzko. Słodko, bo pierwszym kotem tymczasowym był maleńki, 10-dniowy Felek, nasza miłość, nasz ukochany bąbelek, gorzko, bo małego nie udało się nam się uratować.... Było to ponad 6 lat temu. I ten słodko-gorzki smak tymczasowania towarzyszy nam do dzisiaj.

Przez ten czas przewinęło się przez nasz dom  około 200 kotów tymczasowych. 4 kociaki zostały u nas na stałe, nasze domowe stadko liczy obecnie 5 kotów. Sa to 8-letnia Zuzia i czwórka 6-latków, byłych tymczasów: Guzik, Szpilka, Kołek i Jagódka. W 2014 roku zmieniłam „barwy klubowe” i dużą przyjemnością zaczęłam współpracę z Fundacją Kotangens.

Trafiają do mnie różne koty, od maluszków po koty dorosłe. Oseski, które trzeba wykarmić butlą, koty porzucone przez swoich opiekunów, koty chore, kalekie. Były koty z połamanymi łapami, koty bez łap, bez uszu, kociaki bez oczka.... Ale zdarzyła się też i rasowa kotka, z rodowodem, która znudziła się swojej pani. Po prostu koty, które potrzebują pomocy i którym akurat jest w danym momencie w stanie pomóc.

O maja 2014, czyli już jako wolontariusz Fundacji KOTangens, znalazłam domy dla 90 kotów, 6 kotów zmieniło dt na stałe (z czego 5 pojechało na wieś), dziesięciu kotom nie udało się niestety pomóc. Jak widać, rotacja jest duża. 

W tej chwili przebywa u nas 16 tymczasów! Część na pewno szybko znajdzie domy, ale część długo już u nas czeka na swoich ludzi. Rekordziści przebywają u nas od 3 lat.  Z drugiej strony - zdarzały się koty, które tymczasowałam tylko 2 dni. 

Tymczasom musimy sami zapewnić utrzymanie (leczenie wszystkich tymczasów zapewnia fundacja). Koszt samego żwirku i karmy to 1500 miesięcznie! Co miesiąc kupujemy 30 kg suchej karmy, 300 litórw żwirku. Codziennie schodzi nam 1,2 kg mokrej karmy.  Trochę nas odciąża fakt, że 5 kotów ma opiekunów wirtualnych i fakt, że czasem dostajemy karmę, ostatnio całkiem sporo puszek. 

Utrzymanie to nie wszystkie koszty jakie ponosimy. To także koszty transportu kotów np. do weterynarza, to koszty mediów, środków czystości. Codzienne odkurzanie, raz dziennie pralka, mycie kuwet co najmniej raz w tygodniu (7 dużych i kilka małych), środki dodezynfekcji, myjka parowa… Tylko w ostatnim tygodniu byłam u weterynarza 2 x dziennie, a każdy wyjazd to 20zł :( Musimy kupować całe mnóstwo środków do dezynfekcji: perhydrol, spirytus techniczny, chlor. To wszystko kosztuje, i to niestety niemało. 

O co prosimy? O pomoc w utrzymaniu tej gromadki. Do tego roku radziliśmy sobie sami. Niestety, dopadły nas kłopoty. Choroba, kolejne miesiące walki z ZUS o rentę (skończy się niestety w sądzie), różne inne sprawy. Walczymy ostro, oboje pracujemy (Jasiek sezonowo). W końcu damy radę, poradzimy sobie. Ale gromadki tymczasów nie utrzymamy. 

Nie prosimy o pomoc dla siebie, ale dla tych bied, które wszyscy opuścili, których zawiódł człowiek. Dajemy miejsce, nasz czas. Ofiarujemy naprawdę ciężką fizyczną pracę. Dajemy swoje emocje, bo nie zawsze jest różowo. Czasem, mimo walki, musimy się poddać. Czasem zdarza się śmierć, gdy najmniej się tego spodziewamy. 

Czy musimy to robić? Nie ma nikogo innego? No właśnie, mało jest domów tymczasowych. Wcale nie chcę mieć poczucia, że: „jak nie ja to kto?” Ale tak to właśnie niestety wygląda. Niejednokrotnie taki porzucony,domowy kot czekał na miejsce u mnie. Czekał na ulicy, mimo licznych apeli o pomoc.

Bardzo proszę o pomoc. Nie dla siebie, dla kotów. O pomoc w utrzymaniu ogromnej gromadki tymczasów do czasu gdy nie wyjdziemy na prostą. Jak napisałam wyżej: dajemy miejsce, czas, pracę, nie jesteśmy w stanie bez pomocy innych utrzymać tych biedaków. 

Przedstawiamy nasze tymczaski, stan na 20.09.2017

1. Imka - nieufna i boi się ludzi, ale jest prawie niewidoma (oczy uszkodzone po nieleczonym kocim katarze), w dt od 20.04.2015

2. Bajeczka - 3 letnia kotka, jedna z najdłużej przebywających u nas, ma wieczny katar spowodowany obecnością pałeczki ropy błękitnej w nosie. Cicha i spokojna, urocza drobniutka kotka, raczej bez szans na dom, przebywa u nas od 01.05.2014

3. Lili - dwuletnia kotka, wpół łysa (alergia plus stres), wiecznie zakatarzona, w dt od 26.09.2015


4. Elza - urocza kotka, alergia pokarmowa, alergia na trawy i zioła, w dt od 24.02.2016

Edit: w domu :)

5. Znaczek - uroczy roczny kocurek bez oczka, nieśmiały ale ogromny pieszczoch, w dt od 01.06.2016

6. Faren -  roczna kotka, urocza, szalona wariatka, kotka nie ma jednej nerki (wada wrodzona), w dt od 27.03.2017

7. Łatek - pięcioletni kocurek, najcudowniejszy kot świata, zaraz po moim ukochanym Kołku ;) Szukamy domu wychodzącego, ludzi, którzy pokochają Łatka co najmniej tak samo, jak my. W dt od 30.11.2016

8. Pippi, czteromiesięczna kotka. Trójka rodzeństwa znalazła domy, Pippi też miała mieć dom ale dostała strasznej biegunki, której nie udaje się wyleczyć. Jest w trakcie diagnostyki

Edit: w domu :)

9. Kozak, młodziutki kocurek z Nowego Portu, przyjęty z ciężkim kocim katarem. Udało się uratować oczko, kociak przebywa w tzw domu tymczasowym zewnętrznym, u Oli. Jest na naszym utrzymaniu. W dt od 16.06.2017.

Edit: w domu :)


10. Inka, czarna, sliczna figurka. Ma około 1,5 roku, jest przemiła. Już po sterylizacji, odrobaczona, zaszczepiona. Szukamy domu! 

Edit: w domu :)

11. Linka, dorosła kotka ze wsi, w wieku 3-5 lat, dzielna mama piątki maluchów. Niestety, Linka raczej zostanie z nami na "dożywocie", chyba, że zdarzy się cud i ktoś da jej spokojny dom. Linka ma obecnie zapalenie płuc i guzki na listwie mlecznej. Miała już sterylizację, miała mega cysty na macicy. Ma mnóstwo cyst o śr ok. 5 mm wzdłuż naczynia głównego,  nie do usunięcia... Linkę czekają dwie operacje usunięcia listw mlecznych.

Edit: w domu :)

12-16 Piątka dzieci Linki, z czego dwójka bardzo chore, mają herpeswirozę, raujemy oczy :( Trzem chłopakom się udało, możemy zaczynać szukać domów 

Edit: burasek w domu :)


Edit: czarmuszek w domu :) 

17. Olgierd

Roczny przemiły kocurek. Polip w gardle, grzybica i kockcydia. Leczymy :)

Kumpel Gucia


18. Gucio, około 3 letni kocurek. Grzybica i koszmarna biegunka spowodowana przez kokcydia. Leczymy :) Kumpel Olgierda


19-22 kocia rodzinka. 

Oswojona, porzucona kotka urodziła w piwnicy 3 maluszków. Cała czwórka miała trafić do schroniska, gdzie kociaki czekałaby śmierć 

Małgorzata Wołosiuk - awatar

Małgorzata Wołosiuk

Organizator zbiórki

Wpłaty - 12

Maria - awatar
30
Maria
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Dla rudych bąbelków - awatar
15
Dla rudych bąbelków
Martyna - awatar
20
Martyna
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
80
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Maria Golucki - awatar
100
Maria Golucki
Anonimowy Darczyńca - awatar
95
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij