
Czy wiesz jak to jest, kiedy wali się cały Twój świat? Boczek wie, jego świat, jego życie, wszystko co znał skończyło się pewnego dnia, ot tak.
Boczek, po 11 latach pobytu w domu, wrócił do macierzystej fundacji z której został adoptowany - z domu do klatki w kociarni. Zabrakło już dla niego miejsca w życiu. Wrócił jako kot stary, zaniedbany i schorowany, z zerowymi szansami na adopcje. Chudy, duży kocur z kiepskimi wynikami krwi, zmierzwionym futrem oraz brakiem chęci do życia. Tak po prostu - oddany do fundacji. Tak właśnie pozbyto się problemu...

Po kilku dniach w kociarni Boczek posypał się - przestał jeść i stał się apatyczny. Wolontariuszka natychmiast popędziła z nim do kliniki. Był w bardzo złym stanie. Po otrzymaniu historii leczenia od byłego właściciela okazało się, że od dłuższego czasu Boczek nie był świadomie leczony. Zatrzymano go w szpitalu -zdiagnozowano silne zapalenie trzustki oraz cukrzycę. Boczek kilka nie jadł, więc założono mu sondę, która sztucznie go karmiła podtrzymując tym samym przy życiu. Jego stan był krytyczny.

Nie tracono jednak nadziei i stał się cud. Boczek walczył o życie ....i wywalczył je! Dziś otrzymałam informację, że zaczął samodzielnie jeść. To olbrzymi postęp biorąc pod uwagę okoliczności i prognozy. Zostanie również otoczony go miłością oraz opieką, której nie miał wcześniej. Trafi do domu tymczasowego, który otoczy go odpowiednią opieką. Boczek, pomimo wszystkiego co go spotkało, nadal kocha człowieka całym sercem. Nadal nie stracił zaufania.
Historia Boczka skończyła się dobrze, chociaż rokowania były kiepskie. To jednak nie koniec. Nasz bohater w dalszym ciągu walczy z cukrzycą i musi mieć podawaną insulinę co 12 godzin. Jest też na ścisłej diecie. Otrzymałam również informację, że koszty leczenia Boczka przekroczyły 2 tys zł. To olbrzymi ciężar dla fundacji, która uratowała mu życie. Nie stać mnie na to, żeby pokryć całość, dlatego bardzo proszę Was o pomoc. Każda złotówka się liczy. Faktura wystawiona zostanie 30 listopada. Wszystko do wglądu.
Liczę, że wśród Was są dobrzy ludzie z dużymi sercami chętnymi do pomocy. Wspólnie pomóżmy fundacji i opłaćmy leczenie i walkę o życie Boczka. Pokażmy, że wspólnie możemy więcej !

Update 2.12.2023r.
Kochani. Zebraliśmy 1.700.00 zł, które w dniu dzisiejszym przekazałam fundacji na Boczka. Dziękuję wszystkim za wsparcie i dobre serca.Jeżeli ktoś chciałby nadal pomóc i wpłacić na leczenie, zbiórka nadal otwarta.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.