
Kilka lat temu po ośmioletniej walce z chorobą,odeszła moja najukochańsza na świecie córeczka w wieku 10-ciu lat.Obie razem przeszłyśmy drogę przez mękę,która ostatecznie przegrałyśmy.Po tym wszystkim zostam sama,bez pomocy i wsparcia bliskich i państwa. ZUS kazał mi po pogrzebie iść do pracy,Niestety prze kilka lat nie wiedziałam jak się nazywam,przeszłam załamanie nerwowe,stan mojego zdrowia uległ znacznemu pogorszeniu.Nie byłam i nie jastem nadal w stanie pracowac .Mam chorobe zwyrodnieniowa kregosłupa i stawow,uciskii na korzenie nerwowe silny bol kolan i barkow nie moge dzwigac i czasem mam kłopoty z chodzeniem,lecze sie na depresje ,mam klopoty finansowe,jesli ktokolwiek może mnie wesprzeć z całego serca dziekuje.Nigdy w życiu ja ani moje dziecko nie otrzałyśmy żadnej pomocy.Za jakiekolwiek wsparcie z serca dziękuje.Potrzebuje takze na leczenie stawów skroniowo żuchwowych,ponieważ nie jest refundowane.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!