
Kochani !
Moja znajoma kilka miesięcy temu straciła męża. Została sama z córkami - starsza ma 9 lat, młodsza 4. Nie ma najbliższej rodziny, która mogłaby ja wspierać i pomagać.
Nigdy nie narzekała, że jest jej ciężko. Zawsze kiedy tylko mogła pomagała tez innym. Jednak ostatnio przyznała, że po śmierci męża kiepsko radzi sobie finansowo. Szczególnie ze razem spłacali kredyt na mieszkanie a teraz została z tym sama. Nie ma nikogo kto mógłby jej pomóc, a jeśli nie spłaci zaległych rat boi się, że odbiorą jej mieszkanie i nie będzie miała gdzie się podziać z dziewczynkami. Do spłaty nie zostało już "dużo" - kilka rat. W sumie około 10 000 zł.
To jest naprawdę cudowna kobieta, dziewczynki i tak już cierpią po stracie ojca. Pomóżmy im, żeby nie straciły domu, gdzie czują się bezpiecznie.
Wierzę że wspólnymi siłami uda nam się pomóc tej rodzinie :)
28.06.2017 - na dzień dzisiejszy 3 banki odmówiły kredytu na spłacenie ostatnich rat. Sprawa jest pilna, ponieważ za kilka dni mija termin spłaty kolejnej raty.
Ta rodzina naprawdę potrzebuje pomocy..
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!