
Wracając z pracy, zostałam poinformowana iż przy drodze leży psiak który wymaga pomocy. Pod wskazanym adresem zastałam pieska z widoczna krwią na sierści, psiak nie mógł wstać, był wychłodzony. Przetransportowałam psiaka do lecznicy, gdzie musiał zostać na 24/h. Jak się okazało piesek został najprawdopodobniej potrącony przez samochód. Jak się okazało była to suczka, jej temperatura ciała było bardzo niska, nie mogła ustać na nogach o własnych siłach, była odwodniona. Koszty leczenia wyniosły ponad 700złotych. Piesek musiał miec jedna wizytę kontrolną, przyjmować leki, miał wykonany usg oraz rentgen. Właściciel pieska się nie zgłosił, został on sam dla siebie, kilka godzin i sunia umarłaby w męczarniach. Przejeżdżające samochody nie reagowały na suczkę wymagająca pomocy. Aktualnie piesek przebywa u mnie i szuka domka. Paragony z lecznicy są do wgladu.
Jeśli jesteś w stanie wpłać mała cegiełkę lub udostępnij post.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!