
Mam 33 lata, z mężem staramy sie o dziecko juz 7 lat. Chyba jak wszyscy na początku mieliśmy luźne podejście, tzn. uda sie to sie uda:). Niestety ale za dlugo sie nie udawało, wiec udaliśmy sie to lekarza, który zlecil nam badania. Okazalo się ze mąż ma za mało plemnikow, wiec zaczęliśmy szukać przyczyny. Byliśmy u wielu specjalistów, wszystkie badania męża wychodzily prawidlowo, wiec nie znalezlismy przyczyny. Dowiedzielismy sie o programie inVitro wiec po wielu dyskusjach i szukaniu infirmacji zdecydowaliśmy sie. Udaliśmy sie do kliniki, wszystko nam lekarz objasnil i podeszlismy do procedury. Nasze nadzieje byly ogromne, ze na pewno się uda za pierwszym badz drugim razem, nie dopuszczaliśmy myśli do siebie, ze może sie nie udać. Niestety po 4 nieudanych transferach postanowiliśmy zmienić klinike, bo uwazalismy, ze lakrz który nas prowadził nie szukał przyczyny niepowodzenia tylko dalej dawał to samo. Po czasie poszlismy do drugiej kliniki i tam podejście lekarza bylo inne, zaproponował nam różne rozwiazania. Podjęliśmy decyzje i przystąpiliśmy do kolejnej ( ostatniej) procedury. Niestety znowu sie nie udało:( Z całego programu dofinansowania inVitro został nam jeden, ostatni zarodek. Dopiero po dwoch latach podeszlismy do ostatniej próby z wielka nadzieja i wiarą, ze tym razem sie uda. Lekarz dał wszystko co możliwe żeby sie udało. I sie udało:) Jacy byliśmy szczęśliwi, lecz niestety nie długo:( ponieważ straciłam maluszka bardzo wcześnie. Po tym zderzeniu załamałam się, mój mąż też miał doła. Nie ukrywam, że ucierpiało na tym nasze małżeństwo, ale postanowiliśmy być silni i sie wspierać. Mimo wszystko dalej mielismy i mamy nadzieje, ze się kiedyś uda. Ostatnio dowiedzieliśmy się że kolejni znajomi będą mieć dziecko... zabolało, ale mimo wszystko cieszymy sie z ich szczęścia.
Nie prosilibysmy o pomoc, jeśli byśmy tej pomocy nie potrzebowali. Staraliśmy sie o kredyt na inVitro ale nam odmowiono, ponieważ mamy kredyt hipoteczny. W rodzinie ciężko, nie sa za inVitro, rozumiem i szanuje decyzje każdego. Państwo niestety przestało pomagać takim parom jak my, a wiem, że takich par z takim problemem jest bardzo dużo. Zebrane pieniądze przeznaczymy calkowicie na procedurę inVitro.
Daletego ośmielam sie prosić o pomoc w spełnieniu najwiekszego marzenia.
Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom:*


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.