
Pralinka większą część swojego życia spędziła przywiązana sznurkiem do kaloryfera.
Historia, która ludziom wydaje się nieprawdopodobna była jej codziennym życiem.
Nie wiadomo kiedy jej brzuch pękł, kiedy ktoś w ogóle zauważył wielkie guzy ukryte pod gęstym futerkiem.
Ból był niewątpliwe przeogromny.
Pralinka trafiła do nas.
Dostała szansę na lepsze życie… ale co z tego?
Choroba „niezauważona” była tak długo, że nie jest już uleczalna.
Mimo tego spróbowaliśmy.
Wiecie ile czasu dostała Pralinka? MAKSYMALNIE pół roku.
Wiecie ile już od tego czasu minęło? PRAWIE PÓŁTORA ROKU!
Pralinka chce żyć. Jest duszą towarzystwa. Wielu z Was pewnie miało przyjemność ją pogłaskać przyjeżdżając do nas.
Nie oszukujmy się, Pralinka nie ma szansy na dom.
Przeszła już dwie operacje wycinania guzów, serię wlewów chemii, codzienne leki.
Pralinka została naszym kotkiem, mimo przeciwności losu tak szczęśliwym i kochanym.
W końcu ma swój duży pokój z okienkiem na świat. Swój ulubiony fotel „prezesa”.
Pralince jednak po raz kolejny rosną guzy.
Z bólu wylizała w krótkim czasie brzuszek do łysa.
Mieliśmy w poniedziałek jechać do onkologa jednak uderzyła nas rzeczywistość… przez brak środków odwołaliśmy wizytę.
Dla Pralinki leczenie to być albo nie być.
Żyć albo umrzeć.
Próbować lub odpuścić.
Musimy uzbierać na wizytę, badania, zabiegi żeby pojechać.
Obiecaliśmy jej przecież, że jeszcze w tym roku wygrzeje się na ciepłym słoneczku, na trawce.
Pomóżcie nam ratować Pralinkę.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.